poniedziałek, 3 sierpnia 2026 23:38
Reklama
Reklama

Syn drugiej kategorii – Siemowit I (1215-1262)

Przyszło mu rządzić w niełatwych czasach. Pogrzebał najpierw ojca, a rok później - brata Bolesława. Został z całym księstwem, zachłannym bratem i wrogiem za miedzą.
Syn drugiej kategorii – Siemowit I (1215-1262)
Jan Styfi (1839?-1921), aut. wzoru Jan Matejko (1838-1893), Andrzej Zajkowski (1851-1914) Fot. Ryc. z: "Kłosy" 1877, nr 618 s. 285, polona.pl, Biblioteka Narodowa, nr sygn. G.29106/I

Niespodziewana sukcesja

Konrad I mazowiecki nie uwzględniał Siemowita w swoich planach politycznych. Pierworodny Bolesław i drugi z kolei – Kazimierz byli bardziej doświadczeni i ambitni, dlatego ojciec skoncentrował się na nich.

Trzeci w kolejności syn Konrada Mazowieckiego został panem ziemi czerskiej w 1247 roku, po śmierci ojca. Ale już rok później sytuacja polityczna zmieniła się diametralnie – zmarł jego najstarszy brat, panujący książę mazowiecki Bolesław I. Ten ostatni miał świadomość, że gdy go zabraknie, sytuacja młodszego brata stanie się dramatyczna, dlatego przekazał mu w testamencie wszystkie swoje ziemie. Siemowit objął rządy w północnej części Mazowsza, księstwie płockim, jednocząc tym samym całe Mazowsze. 

Wzmocnienie sojuszu

W 1247 roku Siemowit ożenił się z Perejasławą, córką Daniela halickiego, króla Rusi. Była to kontynuacja polityki Konrada mazowieckiego zacieśniania stosunków sąsiedzkich, tak potrzebnych w walkach z Jaćwingami i Litwinami, a także jako kontrapunkt do rosnącego apetytu Krzyżaków na graniczne ziemie.

Na samym początku panowania Siemowita obydwaj panowie wybrali się na wojnę z Jaćwingami, a trzeba pamiętać, że nie był to łatwy przeciwnik. Sama Jaćwież była łakomym kąskiem również dla Kazimierza kujawskiego, litewskiego władcy Mendoga, ale i dla samych Krzyżaków. Wyprawa ta nie przyniosła zamierzonych efektów: pomimo spustoszenia znacznych terenów oraz pojmania wielu jeńców, nie uzyskano uzależnienia tej części Jaćwieży. W jej trakcie dochodziło za to do konfliktów pomiędzy Mazowszanami i Rusinami – chodziło o kwestię dowództwa wyprawy. Kolejna – w 1253 roku – również skończyła się fiaskiem. 

Rodzinna tradycja

Przełomowym momentem w polityce Siemowita było zawarcie układu z Krzyżakami w 1254 roku. Na jego mocy wraz z Danielem miał zatrzymać 1/3 ziem jaćwieskich, zaś w zamian mieli pomagać Zakonowi w walce przeciwko ich wrogom. Układ ten skierowany był przeciwko Kazimierzowi kujawskiemu, który w rewanżu… uwięził Siemowita i jego żonę. I tu nastaje dziwna sytuacja: żaden z sojuszników księcia mazowieckiego nie upomniał się o bezprawnie pozbawioną wolności parę. Na szczęście para książęca odzyskała wolność po kilku miesiącach.

Brat przeciwko bratu

Mazowszu zaczął w tym czasie zagrażać nowy przeciwnik — Litwa, jednocząca się pod wodzą Mendoga. A z kim zawarł sojusz władca litewski? Oczywiście, że z Kazimierzem kujawskim! Dlatego Siemowit  w 1260 roku zawarł z Krzyżakami układ w Troszynie, skierowany przeciwko Litwie, a także najprawdopodobniej Kazimierzowi. Nie uchroniło to jednak Mazowsza od najazdów litewskich.

W trakcie jednego z kolejnych najazdów doszło do brzemiennego w skutkach wydarzenia. Najeźdźcy zapuścili się daleko, bo spustoszyli nawet Płock, czyli ówczesną stolicę księstwa. 

Jednak kluczowe dzieło dokonało się na terenach dzisiejszej Warszawy. Jan Długosz w „Rocznikach” tak opisuje to zdarzenie: „Zjednoczeni Rusini i Litwini, sprzymierzeni już umowami i związkami, z całą potęgą i wojskiem obydwu narodów wkraczają zbrojnie na ziemie Mazowsza (...) Napadłszy też nocą w wigilię św. Jana Chrzciciela na księcia Mazowsza Siemowita, syna Konrada, który przebywał wówczas w swojej wsi i dworze Jazowsku, czyli Jazdowie albo Jazdenie, chwytają go zanim można go było powiadomić o ich zbrojnym najeździe i biorą do niewoli tak samego księcia Siemowita, jak i jego syna Konrada i towarzyszących rycerzy i rozgrabiają całe mienie książęce (...) siostrzeniec króla Rusi Daniela, okazawszy wobec księcia Mazowsza Siemowita pochwyconego i związanego (przypadł bowiem w udziale Rusinom) okrucieństwo większe niż kat, ściął go bezlitośnie. O taką samą śmierć i katuszę byłby przyprawił jego syna Konrada, gdyby się ten nie był dostał w udziale księciu Mendogowi i Litwinom, którzy go zachowali”.

Materiał płatny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: . Treść komentarza: Tak, jedni z nudów, inni dla rozrywki swojej i ku uciesze innych a reszta dla kasy. Bratów Pitów nie brakuje. Wystarczy poczytać i wszystko wiadomo. Dlatego trzeba antywirusy uszczelnić i resetować co trzeba. Ale duchota... Data dodania komentarza: 3.08.2026, 15:51 Źródło komentarza: Policjanci z Żelechowa przenoszą się do Miastkowa Kościelnego. W urzędzie ruszy punkt przyjęć Autor komentarza: Żelechowiak Treść komentarza: I chyba o ten jeden cios w głowę w twoim przypadku było za dużo. Skutki widzimy w twoich komentarzach . Data dodania komentarza: 3.08.2026, 14:35 Źródło komentarza: Sobolew nie zostanie miastem. Rząd odrzucił wniosek gminy Autor komentarza: .😁. Treść komentarza: Nie ma to znaczenia, większość przestępców "rzeźbi" w internecie. AI, moduły głosu i inne takie. Nie znam się na tym ale co nieco czasami się czyta. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 14:34 Źródło komentarza: Policjanci z Żelechowa przenoszą się do Miastkowa Kościelnego. W urzędzie ruszy punkt przyjęć Autor komentarza: Wilk Treść komentarza: No to kompromitacja a tyle poprzedni włodarze walczyli i starali się aby policja miała siedzibę w mieście i gminie Żelechów . Wstyd pani Krysiu Straż w Żelechowie już praktycznie nie istnieje to teraz Policja odchodzi !!!? Jaki prestiż dla miasta że policja, nie umniejszając niczego miejscowości Miastków , będzie na wsi a w mieście i gminie brak. Może już zakończy pani Krysia na dalszym unowocześnianiu naszej miejscowości skupi się na wykończeniu łaźni żydowskie, sadzeniu drzew w doniczkach przy ratuszu i rychłym przejściem na emeryturę . W wielu zawodach próbowała się pani sprawdzić z lepszym lub gorszym skutkiem ale gospodarzem naszego miasta pani nie jest i nigdy nie będzie. Cytując klasyka pani jest „Rezydentem” ratusza nie gospodarzem . Wstyd. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 14:32 Źródło komentarza: Policjanci z Żelechowa przenoszą się do Miastkowa Kościelnego. W urzędzie ruszy punkt przyjęć
Reklama
Reklama