piątek, 1 maja 2026 02:06
Reklama
Reklama

Długi weekend na Mazowszu!

Rowerem, kajakiem albo pieszo. Mazowsze czeka na turystów. Wielbicieli zamków, skansenów, pałaców, meandrów rzek i tajemniczych lasów.

Na Mazowszu sezon turystyczny już trwa! Oficjalne otwarcie miało miejsce w Warszawie, która stała się stolicą mazowieckiej turystyki. Jest w czym wybierać. Malownicze i różnorodne trasy rowerowe, spływy kajakowe, a także wiele imprez plenerowych, w tym MAZOpikniki. Z bogatą ofertą na turystów czekają mazowieckie instytucje kultury. 

Do spędzenia długiego weekendu na Mazowszu zachęca marszałek Adam Struzik. – Nasz region jest pełen wyjątkowych miejsc wartych zobaczenia. Mamy piękną przyrodę, rzeki, lasy, jeziora, wspaniałe zabytki, muzea, znakomitą kuchnię i muzykę. Jest tu nie tylko co zwiedzać, ale można też aktywnie odpocząć, spróbować pysznych regionalnych potraw. Zapraszam na Mazowsze, każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Zamek Liw 

Fot. Monika Kutkowska 

Książęcy zamek od ponad dwóch dekad gości w swych murach miłośników historii i rekonstrukcji historycznych. 

Ale to z czego słynie liwskie Muzeum Zbrojownia – nie tylko w Polsce, a także w Europie – to unikalne kolekcje różnego rodzaju broni i militariów z czasów rzymskich aż do ostatniej wojny. Prawdziwą dumą zamkowego muzeum jest kolekcja bagnetów z dwudziestu różnych krajów, najwięcej niemieckich, rosyjskich i austriackich: od napoleońskich bagnetów tulejowych, poprzez tzw. jatagany, bagnety zbliżone wyglądem do noży szturmowych, a skończywszy na współczesnych bagnetach nakładanych, np. kultowy karabin AK 47.

Jak głosi legenda, spacerując po zamkowych komnatach gotyckiego zamku w Liwie, należy się mieć na baczności. Z umieszczonego na klatce schodowej portretu schodzi bowiem legendarna Żółta Dama, aby przypomnieć o swoim istnieniu. Błąka się nocą po dworskich komnatach, szukając po śmierci uwolnienia od ciężaru winy. To duch pięknej Ludwiki, żony kasztelana, którą mąż niesprawiedliwie posądził o niewierność i ukrycie podarowanych brylantów. Po ścięciu pięknej kasztelanki okazało się, że kosztowności ukradła sroka.   

Blisko natury i po królewsku, czyli Królewskie Źródła

Fot. Gmina Kozienice 

Królewskie Źródła położone w Kozienickim Parku Krajobrazowym to najprawdopodobniej ostatnie nienaruszone przez człowieka ostępy dzikiej natury w Polsce. Park zajmuje powierzchnię 26 tys. ha. Położone na południu województwa mazowieckiego Królewskie Źródła stanowią bogactwo gatunków roślin i zwierząt. Można tu spotkać np. orlika krzykliwego, puszczyka, łosia czy populację popielicy. Najstarsze gatunki drzew liczą sobie nawet 300 lat. 

Przez park przechodzą różne ścieżki dla pieszych. I to właśnie wybór trasy przyrodniczej będzie stanowić o tym, jakich doznań z tym miejscem doświadczymy. Oto najciekawsze ścieżki pieszo-przyrodnicze:

  • „Królewskie Źródła”, której nazwa pochodzi właśnie od źródełek znajdujących się na końcu szlaku, z których wedle legendy pijał wodę sam król Władysław Jagiełło. Na całą trasę należy poświęcić około 2 godzin;

  • „Jedlnia” – na tę trasę należy przeznaczyć około 2-3 godziny. Jej początek znajduje się w Jedlni Letnisku obok Ośrodka Edukacji i Integracji Europejskiej Lasów Państwowych;

  • „Nad Pacynką” – rozpoczyna się w Antonówce przy stanicy harcerskiej. Należy przeznaczyć na nią około 3 godzin. 

Kurpie, Puszcza Zielona i Muzeum Kultury Kurpiowskiej 

Fot. Monika Kutkowska 

Kurpiowska Puszcza Zielona, rozciągająca się na północ od Ostrołęki i Nowogrodu, oferuje tyle turystycznych atrakcji i ciekawostek, że można by w niej spędzić wiele dni.

Wyprawę na Kurpie Zielone zacząć można od Ostrołęki, a w zasadzie od tamtejszego Muzeum Kultury Kurpiowskiej mieszczącego się w pięknej kamienicy przy ulicy Józefa Bema 8. Bogate zbiory, między innymi słynnych wycinanek kurpiowskich, związane z szeroko rozumianą kulturą kurpiowską pozwolą nam przygotować się do dalszej podróży.

Ostrołęka to miasto, którego nazwa została zapisana na Łuku Triumfalnym w Paryżu, z pięknym Mostem Madalińskiego wzorowanym na moście w Sewilli. Tutaj właśnie mieści się siedziba Związku Kurpiów, tutaj więc rodzi się najwięcej pomysłów na to, jak tradycje, kulturę i język Kurpiów zachować, ożywiać i przybliżać innym.

Będąc w okolicy, koniecznie trzeba odwiedzić Zagrodę Kurpiowską w Kadzidle, gdzie możemy podziwiać zarówno piękno ludowej architektury, jak i wyposażenie dawnych wnętrz. 

Płock – miasto książąt

Fot. Dariusz Ossowski

Płock to niezwykle urokliwe miasto, o długiej historii, która rozpoczyna się w jego historycznym centrum – na Wzgórzu Tumskim. To tutaj w X w. Mieszko I wzniósł gród obronny. To właśnie stąd Władysław Herman wraz z synami Zbigniewem i Bolesławem Krzywoustym rządzili krajem. 

Spacer Wzgórzem Tumskim to nie tylko spotkanie z najstarszą historią miasta, ale i niesamowite widoki, którym warto poświęcić trochę czasu udając się w kierunku Placu Książęcego. Wisła osiąga tu szerokość 1000 metrów, a po prawej stronie od rzeki zobaczymy również malownicze jezioro Sobótka, z którym związana jest pewna legenda o pannie i smoku. U podnóża skarpy czeka na Was marina, teren rekreacyjny w postaci bulwarów wiślanych i jedyne w kraju molo na rzece, które warto odwiedzić ze względu na widok Wzgórza Tumskiego z perspektywy rzeki.

Innym ważnym symbolem miasta książąt jest romańska Katedra Wniebowzięcia NMP, będąca jedną z najstarszych katedr w Polsce. To właśnie tu, w Kaplicy Królewskiej, spoczywają piastowscy książęta m.in.  Konrad I Mazowiecki oraz władcy Władysław Herman i Bolesław Krzywousty. 

Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

Fot. archiwum UMWM 

Muzeum powstało w latach 60. XX w. w dawnej ordynacji rodu Krasińskich. Jego integralną częścią jest ogród w stylu angielskim o powierzchni 22 ha z takimi budynkami jak: XIX-wieczny neogotycki pałacyk mieszczący stałą ekspozycję poświęconą Zygmuntowi Krasińskiemu,  XX-wieczny dwór, oficyna dworska oraz powozownia, oranżeria, stajnia i ptaszarnia. Sama bryła budynku muzeum zachwyca oryginalnością  i w otoczeniu zielenie daje iście bajkowy wygląd.

Obowiązkowym punktem zwiedzania parku jest  magiczna marmurowa ławeczka, która powstała z inicjatywy Wieszcza. Nazywana jest też ławeczką zakochanych – każdy kto na niej usiądzie, z pewnością się zakocha.

A dla miłośników sztuki… 

Miłośnicy sztuki powinni też odwiedzić Muzeum im. Jacka Malczewskiego, które może się poszczycić jedną z największych w Polsce kolekcji prac urodzonego w Radomiu artysty. Jego twórczość i związki z Radomiem promuje szlak murali przedstawiających wybrane dzieła malarza. Z kolei do oglądania dzieł współczesnych twórców zaprasza Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”, którego nowoczesna siedziba została wybudowana na bazie starego poprzemysłowego obiektu. Aktualnie można tu zwiedzać wystawę – Kolekcja Wojciecha Fibaka. Nowe pokolenie. 

Fot. Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”

Więcej informacji i ciekawych miejsc na: https://mazowsze.travel/  oraz https://modanamazowsze.pl/

Tekst płatny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama