niedziela, 8 marca 2026 08:35
Reklama
Reklama

Zmarł Mirosław Grzeszczak, prezes Hutnika Huta Czechy

Z głębokim żalem środowisko piłkarskie KS Hutnik Huta Czechy poinformowało o śmierci prezesa klubu, Mirosława Grzeszczaka. Odszedł dziś rano, po krótkiej, ale niezwykle dzielnej walce z chorobą nowotworową. 10 grudnia obchodziłby 57. urodziny.
Zmarł Mirosław Grzeszczak, prezes Hutnika Huta Czechy

Autor: fb: Hutnik Huta Czechy

Mirosław Grzeszczak przez blisko dekadę kierował Hutnikiem, stając się dla lokalnej społeczności kimś znacznie więcej niż tylko prezesem. Jak podkreślają działacze i mieszkańcy Trąbek (gm. Pilawa), był człowiekiem o ogromnym sercu, oddanym klubowi, zawodnikom i wszystkim, których spotykał na swojej drodze. Pod jego rządami Hutnik osiągnął historyczny awans do IV ligi oraz przeszedł znaczącą metamorfozę infrastrukturalną – powstały nowe obiekty, a klub stał się powodem do dumy dla całej okolicy.

W poruszającym wpisie klub dziękuje zmarłemu prezesowi za lata pracy, poświęcenia i determinacji, które stworzyły solidny fundament pod dalszy rozwój Hutnika. „Jego odejście pozostawia pustkę, której nie sposób wypełnić, ale też dziedzictwo, które będzie nas prowadzić przez kolejne lata” – czytamy w oświadczeniu.

Zarząd i społeczność Hutnika przekazali wyrazy najgłębszego współczucia rodzinie – żonie Joannie, córce Oldze, braciom Grzegorzowi i Arturowi, siostrze Małgorzacie oraz mamie Krystynie. Klub prosi także sympatyków o modlitwę i wsparcie w tym trudnym czasie.

Uroczystość pogrzebowa odbędzie się 26 listopada  (środa) o godz. 12:00 w kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Garwolinie. Dzień wcześniej, we wtorek, o godz. 17:00 w Domu Pogrzebowym „Broniszewski” przy ul. Romanówka 1E w Garwolinie odmówiony zostanie różaniec w intencji zmarłego.

red. za Hutnik Huta Czechy


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Konio 24.11.2025 21:28
Szok i niedowierzanie, nie widziałem Mirka od dłuższego czasu ,ale nie miałem pojęcia, że jest chory.RIP kolego,wszystko robiłeś szybko, byłeś w młodości najlepszym sprinterem na 60 i 100 metrów i równie szybko ...odeszłeś o wiele wiele za wcześnie.Niestety takie jest życie człowieka ,możesz dużo planować a nie zdążysz z realizacją,obyś tam na górze nie musiał się już spieszyć tylko spokojnie odebrał nagrodę za swoje owocne życie....łezka w oku się kręci jakkolwiek to nie zabrzmi tradycyjnie Pozdrawiam!!!!konio Cześć Jego pamięci.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama