Przed dzisiejszym meczem wiadomo było, że gospodarze nie mają szans na wydostanie się ze strefy spadkowej. Gościom wystarczał remis, aby być pewnym utrzymania.
W 7. minucie błąd Marcina Makulca mogli wykorzystać przyjezdni, ale piłkę z linii wybił głową Mateusz Chyła. 180 sekund później Jakub Mianowski z bliska uderzył równie mocno co niecelnie. W 25. minucie Makulec obronił instynktownie uderzenie z główki.
Po półgodzinie Wilga objęła prowadzenie. Damian Papiernik został sfaulowany w polu karny, a „11” pewnie wykorzystał Michał Wawryszczuk. Gospodarze z prowadzenia cieszyli się niespełna pięć minut. Po rzucie rożnym niepilnowany Mikołaj Karpik posłał piłkę głową do bramki. Niedługo później goście powinni prowadzić, ale MKS nie wykorzystał liczebnej przewagi w kontrze. Z kolei tuż przed zejściem do szatni z bliskiej odległości przestrzelił Emmanuel Obi.
Po zmianie stron mogło być szybko 2:1. Wawryszczuk przejął futbolówkę na 18. metrze i wbiegł z nią w pole karne. Strzał po długim rogu kapitalnie obronił Michał Subczyński. W kolejnych akcjach nie brakowało emocji pod obiema bramkami. Dwukrotnie w polu karnym Wilgi sytuację ratował Makulec. Po stronie GKS okazje mieli Adam Lewkowski i Nikodem Gimel.
W doliczonym czasie gry błąd popełnił obrońca z Przasnysza, który zagrał piłkę ręką. Sędzia po chwili wahania wskazał na „wapno”. Piłkę w ostatniej chwili Wawryszczukowi odebrał Felipe de Brito Novais. Strzał Brazylijczyka z 11. metrów obronił Subczyński i sędzia zakończył mecz.
W piątek 12 czerwca Wilga zagra ostatni mecz w sezonie. Wyjazdowym rywalem będzie Ursus Warszawa, z którym GKS zremisował 0:0 na zakończenie rundy jesiennej.
Wilga Garwolin – MKS Przasnysz 1:1 (1:1)
Bramki: 32` Michał Wawryszczuk (rzut karny za faul na Damianie Papierniku) – 36` Mikołaj Karpik
Wilga: Makulec, D. Papiernik (67` Grzegorczyk), Chyła, Lewkowski, Świętulski (77` Gimel), S. Papiernik, Wawryszczuk, Pasternak (67` Novais de Brito), Mianowski, Shakurau, Obi.
Łukasz Korycki

Napisz komentarz
Komentarze