wtorek, 3 lutego 2026 13:05
Reklama
Reklama

„To była sytuacja patowa, bez wyjścia” – wójt Sobolewa o zamknięciu schroniska [wideo]

Decyzja o zamknięciu schroniska w Nowej Krępie wywołała lawinę pytań i emocji. Wójt gminy Sobolew Maciej Błachnio w rozmowie z nami tłumaczy kulisy sprawy – od warunków dzierżawy i sygnałów o nieprawidłowościach, przez podstawy prawne decyzji służb, po los zwierząt i przyszłość terenu po schronisku.
„To była sytuacja patowa, bez wyjścia” – wójt Sobolewa o zamknięciu schroniska [wideo]

Autor: Łukasz Korycki

Schronisko powstało na terenie dawnego wysypiska śmieci w Nowej Krępie na podstawie uchwały Rady Gminy Sobolew z 2013 roku. 10-letni pierwotny czas dzierżawy został przedłużony na kolejne trzy - do końca kwietnia 2026 roku. 

Za niski czynsz?

Czynsz dzierżawy wynosił 500 zł miesięcznie. – Tę stawkę ustalił mój poprzednik na stanowisku wójta Andrzej Koszutski. Niektórzy mówią, że stawka była za niska. Gmina Sobolew nie chciała zarabiać na zwierzętach. Chodziło o to, żeby środki finansowe były przeznaczane na opiekę nad zwierzętami, a nie na zysk gminy – wyjaśnia w rozmowie z nami wójt Maciej Błachnio. 

Od wielu miesięcy do urzędu gminy docierały sygnały dotyczące funkcjonowania schroniska. Jak zaznacza wójt, wszystkie były sprawdzane. – Wszystkie sygnały, które otrzymywaliśmy, czy to maile, telefony czy pisma, były weryfikowane przez naszych pracowników. Żaden sygnał nie był pozostawiony sam sobie – zapewnia.

Decyzja o zamknięciu schroniska zapadła 24 stycznia. Powodem, wskazanym w decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii, był brak prowadzenia należytej ewidencji elektronicznej zwierząt. 

Dlaczego gmina nie zerwała umowy wcześniej?

Jak tłumaczy wójt, przed sobotnią decyzją istniały tylko dwie formalne możliwości rozwiązania umowy. - Rozwiązanie umowy w trybie natychmiastowym albo z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Ta druga i tak nie miała sensu, bo nawet gdybyśmy ją wręczyli, umowa skończyłaby się i tak z końcem kwietnia czyli wtedy kiedy faktycznie wygasała – wyjaśnia. 

Nagłe zerwanie umowy niosło za sobą ryzyko. - Rozwiązanie umowy w trybie natychmiastowym  bez podstaw narażałoby gminę na straty finansowe i kary. Byłoby to działanie nielegalne ze strony wójta – dodaje.

Co stało się ze zwierzętami?

Wbrew pojawiającym się opiniom, zwierzęta nie stały się automatycznie własnością gminy Sobolew. - Psy odłowione z terenu danej gminy są psami właścicielskimi. Jeżeli pies pochodził np. z gminy Górzno, to właścicielem jest gmina Górzno – tłumaczy wójt. Tylko jedna gmina zdecydowała się na odbiór jednego psa, który przebywał w schronisku w Sobolewie. Zwierzęta odłowione z innych gmin, pozostaną w Wojtyszkach.

Po otrzymaniu decyzji były dwie możliwości. – Albo jako gmina przejmujemy schronisko i utrzymujemy zwierzęta, albo przekazujemy je do innego schroniska. Wybraliśmy drugą opcję – mówi. W sumie przekazano 139 psów i 2 koty do schroniska w Wojtyszkach. 

Zarzuty o utrudnianie? „To nieprawda”

Wójt zdecydowanie odpiera zarzuty o utrudnianie pracy fundacjom, które transportowały w ubiegły weekend zwierzęta z Nowej Krępy. – Gmina Sobolew nikomu nie utrudniała pracy. Był powołany zespół, byli pracownicy urzędu i przedstawiciele schroniska w Wojtyszkach. Wspólnie prowadzili ewidencję – podkreśla.

Odnosząc się do kwestii prądu i pomieszczeń socjalnych, wyjaśnia. – Nikt nikomu nie wyłączał światła. Po prostu na terenie schroniska nie ma oświetlenia, które może świecić całą noc. A szafy znajdujące się w większym pomieszczeniu były zaplombowane przez policję jako zabezpieczone dowody – tłumaczy wójt.

Co dalej z terenem?

Informacje o reaktywacji schroniska przez rodzinę dotychczasowego właściciela wójt określa jednoznacznie.– To totalna plotka. Nikt z otoczenia pana Mariana się o to schronisko już nie pyta – zaznacza.

Nie wyklucza jednak, że w przyszłości teren może znów pełnić podobną funkcję. – Są osoby i fundacje z Polski, które dopytują o to miejsce, ale nie są to osoby lokalne. O dalszych losach tego miejsca będę rozmawiał z radnymi. Może ten teren stać pusty, może być dalej dzierżawiony, może być również przeznaczony do sprzedaży – dodaje.

„To była sytuacja patowa”

Na koniec rozmowy pytamy wójta, czy postąpiłby inaczej, wiedząc, jak szeroki wydźwięk będzie miała ta sprawa w opinii publicznej. - Jakąkolwiek decyzję bym podjął, naraziłbym siebie albo gminę na konsekwencje. To była sytuacja patowa, bez wyjścia. Nie miałem narzędzi prawnych, żeby zrobić coś więcej – podsumowuje Maciej Błachnio. - Chciałbym bardzo podziękować mieszkańcom gminy i powiatu za ogromne wsparcie i zrozumienie  jakie wspólnie z pracownikami otrzymaliśmy: Bez tego byśmy sobie nie poradzili - podkreśla.

Łukasz Korycki


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojtek63 03.02.2026 11:59
Wójtowy zegarek. Tu jest mocno eksponowany. Tania podróbka z ChRl, czy oryginał jakiejś znanej firmy ? Niestety powiększenie jest zamazane i nie mogłem odczytać marki tego zegarka. Proszę o opinie zegarmistrzów, hobbystów i ciekawskich. Niecierpliwie na nie czekam :-)

Pinokio 03.02.2026 11:26
„Nikt nikomu nie utrudniał”, ale w innym wywiadzie bodajże w Polsacie tłumaczy, że kierownikowi schroniska puściły nerwy i miał do tego prawo!!! Są nagrania, gdzie organizacje upominają się o światło, a wójt sobie gumę żuje!!! Żeby umieć kłamać to jeszcze trzeba pamiętać co się wcześniej nawymyślalo.

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Wojtek63Treść komentarza: Wójtowy zegarek. Tu jest mocno eksponowany. Tania podróbka z ChRl, czy oryginał jakiejś znanej firmy ? Niestety powiększenie jest zamazane i nie mogłem odczytać marki tego zegarka. Proszę o opinie zegarmistrzów, hobbystów i ciekawskich. Niecierpliwie na nie czekam :-)Data dodania komentarza: 3.02.2026, 11:59Źródło komentarza: „To była sytuacja patowa, bez wyjścia” – wójt Sobolewa o zamknięciu schroniska [wideo]Autor komentarza: PinokioTreść komentarza: „Nikt nikomu nie utrudniał”, ale w innym wywiadzie bodajże w Polsacie tłumaczy, że kierownikowi schroniska puściły nerwy i miał do tego prawo!!! Są nagrania, gdzie organizacje upominają się o światło, a wójt sobie gumę żuje!!! Żeby umieć kłamać to jeszcze trzeba pamiętać co się wcześniej nawymyślalo.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 11:26Źródło komentarza: „To była sytuacja patowa, bez wyjścia” – wójt Sobolewa o zamknięciu schroniska [wideo]Autor komentarza: konioTreść komentarza: O czym wy piszecie Wielmożni Państwo ,porządni Garwolacy mieszkają w Centrum na Starówce ,Zakościelu czy Zakąciu. O terenach które wy opisujecie starożytni Rzymianie a co za tym idzie Garwolinianie mawiali HINC SUNT LEONES ,to są dzikie ,niezbadane i niebezpieczne ziemie ,dobrze ,że burmistrz Garwolina nie zapuszcza się w tamte rejony bo jeszcze mogło by ją spotkać coś złego. Dobrze ,że w ogóle chce cokolwiek tam budować mam nadzieję ,że robotnicy drogowi nie zostaną pożarci przez lwy i ludożerców kanibali. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 3.02.2026, 10:21Źródło komentarza: Miniobwodnice w Garwolinie. Miasto planuje kolejny objazdAutor komentarza: bedokTreść komentarza: Jeden wpis to niecała minuta, tak że dużo czasu mi to nie zajmuje. Rodzina na tym nie cierpi.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 10:19Źródło komentarza: Silne mrozy w Łaskarzewie. Miasto ustawia koksowniki i wydaje ciepłe napoje
Reklama