Na zarzuty formułowane przez starostę podczas wczorajszej sesji odpowiedziała radna Karolina Jamnicka-Kondej. W swoim wystąpieniu odniosła się bezpośrednio do słów włodarz powiatu i wyjaśniała stanowisko części radnych.
Radna rozpoczęła od odniesienia się do zarzutu, że opozycja nie chce rozmawiać ze starostą o sprawach powiatu. Jej zdaniem ton wypowiedzi Iwony Kurowskiej skutecznie zniechęca do merytorycznej współpracy. – Zarzuca pani, że my jako radni nie chcemy rozmawiać. Jak można chcieć przyjść, spotkać się z panią i rozmawiać merytorycznie, jeśli w swoich przemówieniach, jak to dzisiejsze, pani nas obraża, gardzi nami, ośmiesza i próbuje kompromitować jako radnych – mówiła Karolina Jamnicka-Kondej.
"To jest brak szacunku"
Radna odniosła się także do słów starosty, która stwierdziła, że przewodniczący rady zrobił z sesji „targowisko”. – Mówi pani o targowisku, a to, co pani robi swoim wystąpieniem skierowanym do nas radnych, czym jest, jeśli nie targowiskiem? To jest brak szacunku, jaki kieruje pani do nas jako do radnych – podkreślała.
W swoim wystąpieniu radna zarzuciła staroście również brak spójności między deklarowanymi wartościami a sposobem prowadzenia debaty. – Często powołuje się pani na słowa „Bóg, honor, ojczyzna”. Niestety muszę stwierdzić z przykrością, że w pani ustach to są puste słowa, ponieważ za tymi słowami nie kryje się szacunek do drugiego człowieka, a przede wszystkim do radnych opozycji – stwierdziła.
Radna Jamnicka-Kondej odrzuciła też zarzut, że radni opozycyjni atakują Prawo i Sprawiedliwość podczas sesji. – Nigdy nie słyszałam, aby ktokolwiek z radnych na tej sesji czy na poprzednich atakował PiS. Natomiast pani często atakuje inne opcje polityczne, często prześmiewczo – mówiła.
"To nie są nasze pratyki"
Radna odpowiedziała również na oskarżenia o pisanie donosów. Jej zdaniem takie działania nie są praktyką radnych opozycji, a sama przywołała przykład sprawy mandatu jednego z radnych. – Zarzuca pani radnym pisanie donosów. To nie są nasze praktyki. Przypomnę, że głosowanie w sprawie mandatu radnego Jarka Białeckiego było skutkiem donosów do wojewody. Można zadać pytanie, czy to my ten donos napisaliśmy? – mówiła.
W dalszej części wystąpienia Jamnicka-Kondej wskazywała na – jej zdaniem – brak współpracy zarządu powiatu z komisjami rady. – Komisja rewizyjna czeka miesiącami na materiały zarządu. Komisja skarg i wniosków czeka na przekazywanie wniosków. Osobiście złożyłam wniosek w sierpniu 2025 roku i do tej pory nie trafił on na komisję – podkreślała radna.
"Zasługuje pani na nasze zaufanie"
Radna przywołała także wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczący uchwały zarządu powiatu. – My nie musieliśmy pani łapać na łamaniu prawa. Zrobił to sąd. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 grudnia 2025 roku stwierdził nieważność uchwały zarządu powiatu dotyczącej rozwiązania umowy o pracę z kierownikiem jednostki organizacyjnej powiatu z powodu naruszenia zasad proceduralnych – zaznaczyła.
Na zakończenie radna wyjaśniła, dlaczego nie poprze podwyżki wynagrodzenia dla starosty. – Podsumowując wszystko, co powiedziałam, uważam, że nie zasługuje pani na nasze zaufanie jako radnych, a tym samym na podwyższenie pani wynagrodzenia – stwierdziła Karolina Jamnicka-Kondej.
Ostatecznie pensja została podwyższona głosami większości radnych.
łk








Napisz komentarz
Komentarze