Wiosną, gdy robi się cieplej i sucho, w całej Polsce gwałtownie rośnie liczba pożarów traw, łąk i rowów. Najczęściej są one skutkiem celowego wypalania, które wciąż jest praktykowane mimo licznych apeli służb o zaniechanie takich działań.
„To bardzo niebezpieczne zjawisko. Wystarczy kilka sekund – podmuch wiatru, iskra czy suche źdźbła trawy – by ogień wymknął się spod kontroli. Z niewielkich płomieni szybko powstaje pożar, który w krótkim czasie może rozprzestrzenić się na pola, sady, lasy, zabudowania gospodarcze, a nawet domy. Każdego roku strażacy w setkach miejsc w kraju walczą z takimi pożarami, narażając własne zdrowie i życie” – ostrzega policja. Jak dodaje w komunikacie, górna granica grzywny za spowodowanie zagrożenia pożarowego może sięgać nawet 30 000 zł. W wielu przypadkach nakładane są też mandaty w wysokości kilku tysięcy złotych, a sprawa może trafić do sądu – z orzeczeniem grzywny, aresztu lub kary ograniczenia wolności.
Od kilku dni również w powiecie garwolińskim strażacy regularnie interweniują przy pożarach traw i nieużytków. Jedno z takich zdarzeń miało miejsce w sobotę, 14 marca, w miejscowości Zwola. Jak poinformowali druhowie z miejscowej jednostki OSP, o godz. 11.48 zostali zadysponowani do pożaru trawy. Ratownicy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a następnie ugasili płonącą roślinność przy użyciu tłumnic oraz linii szybkiego natarcia. Akcja trwała około 40 minut, a w działaniach uczestniczyło sześciu strażaków.
Tego samego dnia, przed godz. 15, do groźnej sytuacji doszło również w Garwolinie. Przy ulicy Księżnej Anny Mazowieckiej ogień z palących się traw przeniósł się na elewację budynku mieszkalnego. Zapalił się styropian, którym ocieplony był budowany dom.
łk








Napisz komentarz
Komentarze