Powodem jest brak działającego schroniska na terenie gminy po zamknięciu placówki Happy Dog w Nowej Krępie. Przez kilkanaście lat gmina współpracowała właśnie z tym podmiotem, zapewniając opiekę bezdomnym zwierzętom. Obecnie jednak nie ma podpisanej umowy z żadnym schroniskiem w Polsce.
– Pomimo czterech zapytań ofertowych żadne schronisko nie złożyło oferty na przyjmowanie psów z naszej gminy – poinformował wójt Maciej Błachnio. Jak dodał, samorząd podejmował również bezpośrednie próby kontaktu z wybranymi placówkami, jednak spotkały się one z odmową.
Jedyną propozycją była oferta schroniska z Kłodzka, oddalonego o blisko 600 kilometrów od Sobolewa. – To bardzo duża odległość, co znacząco utrudniałoby realizację zadania – zaznaczył wójt.
W związku z trudną sytuacją gmina zamierza zwrócić się o pomoc do instytucji państwowych. – Będziemy kierować sprawę do wojewody oraz ministerstwa, aby pomogły nam znaleźć rozwiązanie i schronisko, z którym będzie można podpisać umowę – zapowiedział Błachnio.
Mimo braku wskazanego schroniska, uchwalony program zawiera inne elementy systemu opieki nad zwierzętami. Gmina ma podpisane umowy z gabinetami weterynaryjnymi oraz wskazane gospodarstwo rolne, które w razie interwencji może czasowo przetrzymać odebrane zwierzęta.
Jak podkreślają władze, przyjęcie programu było konieczne, by wypełnić ustawowy obowiązek. Brakujący element, czyli wskazanie konkretnego schroniska, ma zostać uzupełniony w późniejszym czasie.
łk








Napisz komentarz
Komentarze