poniedziałek, 15 czerwca 2026 12:10
Reklama
Reklama

Wilga przegrywa z Mazurem. W roli głównej… sędzia

W zaległym meczu 18. kolejki rundy wiosennej Wilga Garwolin przegrała na wyjeździe z Mazurem Karczew 1:2 (1:1). Kluczowa dla losów meczu była akcja, w której sędzia główny popełnił błąd.
Wilga przegrywa z Mazurem. W roli głównej… sędzia

Autor: Łukasz Korycki

„Ciężar” tego meczu był jasny. Oba zespoły zgromadziły po 20 punktów i szukały kolejnych oczek, aby przedłużyć swoje szanse na utrzymanie w IV lidze. 

Od początku oba zespoły stwarzały dogodne okazje do zdobycia gola. W 8. minucie Emmanuel Obi przedarł się prawą stroną, ale w ostatniej chwili ubiegł go wychodzący z bramki Błażej Niezgoda. Trzy minuty później z ostrego kąta próbował Dominik Staluszka. Próba kapitana Mazura była niecelna. Ten sam zawodnik dopiął swego w jednej z nielicznych kontr gospodarzy w pierwszej połowie. Staluszka precyzyjnym strzałem z linii pola karnego pokonał Artura Kowalczyka. Bramkarz Wilgi musiał w kolejnych minutach wysilać się między słupkami po dwóch groźnych strzałach rywala. 

Po okresie przewagi miejscowych, inicjatywę ponownie przejęli goście. W 29. minucie Obiego ponownie ubiegł wychodzący z bramki Niezgoda. Niedługo później sędzia wskazał na rzut karny po faulu Bartosza Malesy. W „16” nieprzepisowo powstrzymywany był Nazaryi Pasternak. „11” pewnie wykorzystał Michał Wawryszczuk, strzelając pierwszego gola w barwach GKS. 

Po zmianie stron częściej przy piłce byli gospodarze, jednak nie przekładało się to na wiele sytuacji. Podobnie po drugiej stronie boiska. Warto odnotować niecelny strzał z bliskiej odległości Jana Zboiny (Mazur) z 57. minuty oraz strzał w słupek Jakub Mianowskiego z 70. minuty.

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, doszło do kontrowersyjnej sytuacji na 20. metrze przed bramką zespołu z Karczewa. Dryblujący Sebastian Papiernik został uderzony w nogę, co było słyszalne za pewne nawet na najdalszej części trybuny. Sędzia główny jednak nie odgwizdał faulu. Po przejęciu drużyna Mazura wyszła z kontrą, którą przerwał faulem Mateusz Chyła. Chwilę później, już w doliczonym czasie gry, Wojciech Trochim uderzył z rzutu wolnego. Piłka niefortunnie odbiła się od muru i wpadła do bramki GKS. 

W sobotę Wilga zagra na wyjeździe z KS Łomianki. Jesienią w Garwolinie wygrali goście 3:2. 

Mazur Karczew – Wilga Garwolin 2:1 (1:1)

Bramki: 19` Dominik Staluszka, 90` Wojciech Trochim – 33` Michał Wawryszczuk (rzut karny)

Wilga: Kowalczyk, D. Papiernik (64` Grzegorczyk), Gimel, Chyła, Shakurau, Mianowski, Wieczorek (77` Piesio), Wawryszczuk, Pasternak (64` Rudzki), S. Papiernik, Obi (77` Novais de Brito). 

Wyniki i tabela IV ligi

Łukasz Korycki

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojtek63 30.04.2026 16:36
Szkoda, że Wilga przegrała ten arcyważny mecz w kwestii utrzymania IV ligi. Tymczasem na Śląsku miejsce miał piłkarski hit ! ROW Rybnik wygrał u siebie z beniaminkiem, czyli Szombierkami Bytom 6:0 (4:0). Szombierki to Mistrz Polski sezonu 1979/80. Ten mecz był w ramach... IV ligi śląskiej. Dla starszych kibiców ciekawostka, dla młodszych info, że Górny Śląsk był kiedyś potęgą piłkarską, a dla tych dla których piłkarski świat zaczyna się od garwolińskiego PZGS-u, a kończy na Budzeniu info, że tak nie jest.

konio 30.04.2026 19:06
Szkoda ,nic nie poradzimy ,mecz był na remis ,niestety Trochim ma "ułożoną" nogę i już drugi raz w doliczonym czasie ratuje swojemu zespołowi punkty. Wilga gra walczy i niech tak robi do końca dla kibiców .Niestety wychodzi na to ,że ta liga w obecnej formule jest zbyt ekskluzywna jak na garwolińskie warunki, szczególnie finansowe. Hubert Kostka i Grzegorz Kapica król strzelców ekstraklasy 1980 i gwiazda jednego sezonu ,ale wtedy w Bytomiu był przemysł i "etaty" wiadomo dlaczego w cudzysłowie ,młodzi tego nie kojarzą ,że grali w piłkę sami "górnicy przodowi i hutnicy od wsadu do pieca" ...cóż było minęło ,tak jak mija czwarta liga w Garwolinie może jeszcze kiedyś powróci ,czas pokaże. Pozdrawiam!!!!konio

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama