wtorek, 29 września 2026 07:14
Reklama
Reklama

Piesio i Jałocha wyszli spod jego ręki

Z Tomaszem Talarkiem, Zasłużonym Trenerem Powiatu Garwolińskiego, nauczycielem wychowania fizycznego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Garwolinie, rozmawia Łukasz Korycki.Na początku rozmowy wróćmy do Balu Mistrzów Sportu, gdzie odebrał Pan tytuł Zasłużonego Trenera Powiatu Garwolińskiego. W takim gronie odbieranie takiego wyróżnienia jest podwójnie miłe. Na pewno. Obecnie jestem bardziej zaangażowany w pracę w szkole, niż w klubach, ale większość swojej pracy poświęcałem na trenerkę w klubach.

Jak wyglądały Pana trenerskie początki?

 

Zaczęło się 1998 roku w Wildze Garwolin od prowadzenia zawodników z rocznika 1988. Z tą drużyną trenowaliśmy aż do wieku juniora. W I Mazowieckiej Lidze Juniorów rywalizowaliśmy z  najlepszymi zespołami z Mazowsza. Większość zawodników tej drużyny przeszło później do klubów seniorskich. Niektórzy zrezygnowali na poczet nauki czy pracy. Szkoda tylko, że wielu z tych zawodników rozeszło się po okolicznych klubach, a nie zostało w Wildze. W tym czasie warty przypomnienia jest nasz występ w finale krajowym turnieju ?Piłkarska kadra czeka?. Pojechaliśmy tam, bez m.in. Grzegorza Piesia, który uczestniczył w zgrupowaniu kadry Mazowsza. Zajęliśmy tam wtedy piąte miejsce. W finale międzywojewódzkim, który odbył się wtedy w Garwolinie, ograliśmy w pełnym składzie Sokółkę 4:1, w finale krajowym ta drużyna zdobyła trzecie miejsce.

Później przyszedł czas na grę w Miętnem.

Ówczesny prezes Mazowsza ? Andrzej Kujda ? zaproponował mi pracę z łączonym rocznikiem 1990/1991. W tym okresie mogę mówić o swoim największym sukcesie trenerskim. Wtedy z gry w Mazowszu zrezygnował z powodów wychowawczych bramkarz Konrad Jałocha. Kiedy dowiedziałem się o tej sytuacji, kilka razy jeździłem do jego rodzinnego domu i rozmawiałem z nim i jego ojcem. Udało się namówić Konrada i jego brata bliźniaka Jakuba do powrotu do gry. Po roku Konrad odszedł do Legii Warszawa. Podczas prowadzenia zespołu Mazowsza, zdobyliśmy drugie miejsce w finale krajowym turnieju ?Piłkarska kadra czeka?. W tamtym czasie były modne wyjazdy na turniej Remes Cup do Opalenicy. Raz zajęliśmy pierwsze miejsce, raz czwarte. Z rocznikiem 1995 Mazowsza byliśmy w Hiszpanii na Catalunya Cup, który wygraliśmy. Z Mazowszem Miętne występowaliśmy w I Mazowieckiej Lidze Juniorów.

W karierze trenerskiej ma Pan także za sobą pracę z seniorskimi drużynami.

Pół roku pracowałem z Wilgą Garwolin. Przejmowałem wtedy zespól na ósmym miejscu, zakończyliśmy na piątym. Później przez jedną rundę prowadziłem Orła Unin.

Jest Pan od 28 lat nauczycielem. Do sukcesów trenerskich w klubie może Pan dołożyć znaczące wyniki w sporcie szkolnym.

Pierwsze lata mojej pracy jako nauczyciela to trenowanie dziewcząt w koszykówkę w Szkole Podstawowej nr 5 w Garwolinie. Byliśmy wtedy jednym z najlepszych zespołów w regionie siedleckim. W 1994 roku byłem na Mistrzostwach Polski, gdzie zajęliśmy 14. miejsce. Wiele dziewczyn, po skończeniu gry u nas, zaczęły grać w wyższych ligach. Karolina Nowicka poszła do Siedlec, Monika Budnicka grała w Wołominie, a Agnieszka Galas występowała w Swarzędzu. To były zespoły, które występowały wtedy w centralnych rozgrywkach.

Kiedy było łatwiej trenować młodzież?

Zdecydowanie kiedyś. Wtedy młodzież nie miała takiego dostępu do mediów jak teraz. Zainteresowanie sportem było większe. Zmieniło się także podejście rodziców. Aktualnie często widzi się sytuacje, w których to rodzice chcą ?trenować? dzieci.

Porozmawiajmy teraz o zawodnikach, którzy spod Pana ręki poszli w wielki, sportowy świat.

Grzegorz Piesio. Grając w Wildze Garwolin, pokazał się z bardzo dobrej strony w reprezentacji Mazowsza. Później poszedł do Amici Wronki. Tam rozpoczęła się jego kariera. Grał w Lechu Poznań, Stomilu Olsztyn, Dolcanie Ząbki, a obecnie występuje w Ekstraklasie w barwach Górnika Łęczna. Konrad Jałocha, po przejściu do Legii, został wypożyczony do I-ligowej Chojniczanki. Później wrócił do Legii, z którą zdobył mistrzostwo Polski. Obecnie gra na wypożyczeniu na zapleczu Ekstraklasy w Arce Gdynia. Ponadto warto wspomnieć o Piotrze Talarze i Bartłomieju Sitarku, którzy odeszli z Wilgi do szkółki piłkarskiej w Piasecznie. Oprócz nich w kadrze Mazowsza grali Paweł Mikulski, Piotr Baranowski, śp. Rafał Zając.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

adam 09.03.2016 20:22
gościu pewnie jesteś jednym z tych którzy nie potrafili kopać prosto piłki i dostałes ładna wiązanke od pana Tomka więc badz cicho i nie pisz głupot,bo każdy kto wyszedł z reki trenera wie jakim był człowiekiem. Przez 6 lata trenowałem u Tonia i każdy z chłopaków ma do dziś do niego wielki szacunek. Pozdrawiam rocznik 88

ja 09.03.2016 18:22
Ty ośle na trzeźwo nie osiągniesz tego w żadnym fachu co Pan Talarek na potężnym uderzeniu,.Twoje zdrowie, amen(b) (b) (b)

hahah 09.03.2016 16:51
a jak sie za dynks ze szkoły poleciało to czego sie nie pochwalono? :D :D

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: aw Treść komentarza: Cham z kwadratu Data dodania komentarza: 28.09.2026, 20:44 Źródło komentarza: Most na Wiśle połączy powiaty. Są pozwolenia, ale wpłynęło odwołanie Autor komentarza: Wojtek63 Treść komentarza: Tak szczerze ? Tragicznie słabe są od dwóch- trzech tygodni te sprawozdania z A klasowych występów ekip powiatu garwolińskiego w warszawskiej A klasie na łamach portalu Wirtualny Garwolin. Te relacje wyglądają na zwykły, ordynarny reporterski odpier.... ol. Tak jakby pisała to osoba , która nie ma zielonego pojęcia o rozgrywkach piłkarskich. Podobnie jak niejaka minister Mucha z Peło chyba :-) A to tylko 4 zespoły. To nie jest trudne do ogarnięcia po piłkarskim weekendzie. Nawet dla laika. Mentalnie nie dbam o Parysów, miejscowość Wilgę, czy Gończyce. Sportowo obserwuję te zespoły, ale kibicuję Wildze Garwolin i o Wildze Garwolin spodziewam się konkretnych informacji, a nie amatorskiego redaktorskiego rozwolnienia. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 18:18 Źródło komentarza: Cztery domowe punkty naszych w A-Klasie Autor komentarza: Konio Treść komentarza: Dziękuję za poradę od doświadczonego jak widać po znakomitej orientacji " pacjenta" tegoż szpitala.Niestety nie mam zadnej choroby z tych które wynieniles dlatego informacja " niestety zbyteczna.Dle doceniam reklamę własnych deficytów z twojej strony i przywiązanie do placówki i życzę wyleczenia a co za tym idzie odzyskania pełni zdrowia.Pozdrawiam!!!!konio Data dodania komentarza: 28.09.2026, 17:48 Źródło komentarza: Koń potrącił cztery osoby podczas święta w Górkach. Wśród poszkodowanych dziecko Autor komentarza: Wojtek63 Treść komentarza: Orlęta Łuków w ramach 8 kolejki lubelskiej IV ligi przegrały 1:9 (1:3) wyjazdowy mecz z Powiślakiem Końskowola. W Łukowie piłkarska katastrofa. W ramach tej samej kolejki trzecioligowy spadkowicz, czyli Świdniczanka Świdnik przegrała 0:7 (0:3) w Lublinie z Lublinianką. W Świdniku też piłkarska katastrofa. Szombierki Bytom przegrały 1:4 (1:2) domowy mecz z Dramą Zbrosławice. Kiedyś w Bytomiu było MP i europejskie puchary. Beniaminek opolskiej IV ligi -MKS Gogolin przegrał 0:2 (0:0) domowy mecz z Ruchem Zdzieszowice. Jeśli ta znana z piosenki Karolinka szła na mecz MKS-u, a Karliczek jest piłkarzem właśnie MKS-u, to wątpię, żeby flaszeczka wina pomogła ukoić ból po przegranej. Mało tego… tu szykuje się szybki spadek, a tym samym powrót do opolskiej LO. Data dodania komentarza: 28.09.2026, 14:08 Źródło komentarza: „Wyjazdowa” wygrana przy Sportowej
Reklama
Reklama