poniedziałek, 11 maja 2026 04:44
Reklama
Reklama

Powstanie książka z przepisami

Jadą goście, jadą i czym ich podejmiemy? Takie pytanie zadawały i zadają sobie gospodynie na Mazowszu, na Podlasiu, w Małopolsce czy na Śląsku przed każdym spotkaniem rodzinnym i towarzyskim. Starostwo Powiatowe w Garwolinie ogłosiło kulinarny konkurs dla kół gospodyń wiejskich. Jego efektem ma być książka kucharkska z najlepszymi przepisami z naszego regionu. Co podać na stół, żeby goście się najedli, a jednocześnie byli pod wrażeniem kunsztu kulinarnego pani domu? Czym podjąć biesiadników, żeby na długo zapamiętali spotkanie? Co ugotować i jak podać, żeby najlepiej wykorzystać dostępne produkty, z których wiele pochodzi z własnej hodowli? Nie lada to zadanie, ale przecież gospodyniom wiejskim nigdy nie przyprawiające trudności. - Powiat Garwoliński od zawsze był terenem rolniczym. Nasza ziemia dostarczała i nadal dostarcza dorodnych zbóż, warzyw i owoców, zdrowego mleka i smacznego mięsa. A nasze gospodynie były i są mistrzyniami w przyrządzaniu wspaniałych potraw z miejscowych produktów. Pragniemy pokazać to bogactwo, dlatego ogłaszamy konkurs kulinarny, skierowany do Kół Gospodyń Wiejskich z Powiatu Garwolińskiego ?Jadą goście, jadą? I czym ich podejmiemy?? Zachęcamy Panie z KGW do udziału w konkursie. To będzie dobra okazja do tego, aby pokazać to, co w powiecie garwolińskim jest najsmaczniejsze! A efektem końcowym będzie piękna książka kucharska Ziemi Garwolińskiej. Drogie Panie, bądźcie jej autorkami - zachęcają organizatorzy konkursu - senator Maria Koc, starosta garwoliński Mirosław Walicki i Powiatowe Centrum Kultury i Promocji w Miętnem.

 

Bogate tradycje kulinarne poszczególnych regionów, ale też przekazywane z pokolenia na pokolenie w rodzinach przepisy i umiejętności, pozwalały paniom na wsi dobrze przygotować się na każdą biesiadę. Zgodnie z przysłowiem ?Gość w dom, Bóg w dom? nie tylko tych zaproszonych i długo wyczekiwanych należało podjąć ?czym chata bogata?. Nawet jeśli ktoś się trafił, jak to mówiono ?z drogi?, też nie wolno mu było odmówić poczęstunku. Dzięki temu polska gościnność stała się przysłowiowa i doświadczamy jej do dziś. 

Co dawniej gotowano i podawano gościom na spotkania większe i mniejsze? Na przykład na wesela? Jakie dania były obowiązujące kiedyś, a czym podjęłaby gości w takich okolicznościach współczesna gospodyni wiejska na Podlasiu albo na Mazowszu? 

Kuchnia dawniej i dziś. Przepisy, produkty, techniki kulinarne, rodzinne zwyczaje i lokalne tradycje, okoliczności świętowania i ich przebieg. Sposób wytwarzania i podawania dań, ich kolejność na stole, ale też sezonowość. Wszystko to stanowiło i nadal stanowi o wyjątkowości kuchni rodzinnej i regionalnej. Nadaje jej wyjątkowych cech i oryginalności. Jest wielką wartością i wyznacznikiem naszej tożsamości i ważną częścią naszego narodowego dziedzictwa kulturowego.

Tematem konkursu są przepisy na potrawy charakterystyczne dla naszego regionu - zarówno te podawane na stół dawniej i współcześnie podczas różnych uroczytości rodzinnych, dorocznych czy po prostu na niedzielny obiad.

Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 18 czerwca. Na laureatów konkursu będą czekały nagrody finansowe i rzeczowe, a jego efektem ma być książka kulinarna, w której znajdą się najlepsze przepisy. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 15 sierpnia.

mat.pras./jd


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Kibic z murkaTreść komentarza: Ale z punktu garwolińskiego kibica to coś zmieni? Nie. Będzie przychodził na tą ligę jaka będzie w Garwolinie i może nawet bardziej, bo będzie więcej widział wychowanków z akademii.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 20:54Źródło komentarza: Porażka po golu w doliczonym czasie gryAutor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Ponad dwa i pół miliona złotych straciła Starosta na wydatki na obronności.A były to pieniądze bez wkładu własnego, czyli czystÿ dochod. Zajmując się kolejnymi fotografiami z nieistotnych zdarzeń nie zgloszono potrzeby zachowania środków na następny rok.Takie też wyjaśnienia otrzymali radnu w piśmie od Wojewody. Zero wysiłku, zero zainteresowania. Inne samorządy w tych samych realiach wystąpiły o prolongate wydatków nasz nie potrafił. Nie ma też chociażby wystąpienia do Wojewody że nam na tym zależy. Bo wojewoda zabrał i już. Brak uwagi dla rzeczy ważnych dla powiatu . I brak Zwykłego zażenowania z wpadki.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 20:36Źródło komentarza: Jest nowa pensja starostyAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Wszyscy zauważyli ,że dyskusji otwartym na problemy Zozu do końca był radny Jaworski. Jako jedyny zapytał o dodatkowe problemy Zozu i potencjalne możliwości pomocy ze strony powiatu Brawo, po raz kolejny pokazuje pragmatycznie że nie martwi go tylko realny i potrzebny zastrzyk finansowy ale także inne aspekty współpracy z jednostką. Szkoda że już nie jest głównym decydujący o sprawach powiatu. Widać jak na dłoni że uniknelibysmy wielu haniebnych ekscesów i przeniesienia sceny sprawowania władzy z targowisko na starostwo. Byłaby też merytoryczna praca i właściwe pompowanie postawionych prawnie roli. A nie aroganckie uzurpowanie sobie pozycji wszechwiedzacego i jedynego decudenta,którego życie cały czas rewiduje i stawia na końcu drabiny potrzebnych powiatu. Ale miejmy nadzieję że to już bliskie przebudzenie i wszystko stanie na nogi. Bo nawet patrząc po sali nikt nie widzi sensu kreowania takiej ściemy i hajsu. Tylko strach i zależności utrzymują tą topniejacą krę na wodach oceanu. A Jaworski spokojnie zmierza w stronę zasłużonej swoją dojrzałą postawą pozycji w powiecie.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 20:21Źródło komentarza: Radni jednomyślni. Są pieniądze dla szpitalnych projektów KPOAutor komentarza: Też mieszkaniecTreść komentarza: No niestety wszystko na to wskazuje, że tak to wygląda...Data dodania komentarza: 10.05.2026, 19:42Źródło komentarza: Sprawą radnego Wilbika zajmie się komisja rewizyjna
Reklama
Reklama