niedziela, 22 marca 2026 13:16
Reklama
Reklama

Burmistrz Żelechowa przejechał po stopie dziewczynki

Kolejne zdarzenie z udziałem burmistrza Żelechowa. Łukasz Bogusz najechał na stopę dziewczynki w pobliżu szkoły. Do zdarzenia doszło po godz. 10 w rejonie szkoły podstawowej w Żelechowie.  - Mężczyzna najechał autem na nogę jednego z uczniów. Na miejscu policjanci wstępnie ustalili, że kierujący zaprowadził dziecko do szkolnej pielęgniarki i kiedy upewnił się, że poszkodowany jest pod właściwą opieką, odjechał.

Policjanci wykonują czynności w tej sprawie - przede wszystkim ustalają świadków i szczegóły zdarzenia, które pozwolą na określenie jego przyczyn. Kierujący samochodem mężczyzna był trzeźwy.

Według naszych informacji za kierownicą auta siedział burmistrz Żelechowa, który w maju ?zasłynął? ze zdarzenia z udziałem młodych mieszkańców.

Jak tylko uda nam się skontaktować z burmistrzem, zaktualizujemy tekst.

red.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

DEK 28.06.2021 18:18
Te od ciebie śmierdzi nie praną sutanną.

Janek 28.06.2021 10:50
Żenujący człowieku. Przeczytaj jeszcze raz artykuł i zrozum, że jest to opis redaktora nie policji. Właśnie, przed chwilą ukazało się oświadczenie. Porównaj go z artykułem. Policja pewnie też robi jakieś ustalenia. Jak będziesz to wszystko wiedział to możesz wówczas wypisywać swoje mądrości. Na ta chwilę opisujesz swoje wymysły dotyczące zdarzenia oparte tylko o artykuł autora któremu się tylko wydawało jak mogło być. Tyle i tylko tyle. Pozdrawiam kończąc dysputę.

Konio 28.06.2021 07:12
Smieszny czlowieku niczym nozyce ze znanego powiedzenia od stolu i uderzenia.Tytul brzmi cytuje:Burmistrz Zelechowa przejechal po stopie dziewczynki.Czy jest tam znak zapytania ,NIE wiec widocznie redaktor wie co pisze na konkurencyjnym najstarszym garwolinskim portalu rowniez w tytule nie ma watpliwosci.Pewnie ze nie bylem swiadkiem zdarzenia ,ale media sa przekaznikiem zaistnialych sytuacji w naszym powiecie i tedaktorzy wiedza co pisza w dodatku w tak bulwersujacej sprawie .Minelo kilka dni gdzie dementi glownego zainteresowanego?Wodocznie nasz odbior zrozumienia tekstu sie rozni niestety tylko z Toba i tyle w temacie.pozdrawiam !!!#konio

bedok 28.06.2021 06:46
Najechanie jednym kołem to nacisk co najmniej kilkuset kilogramów i dziewczynka nawet się nie rozpłakała i była w stanie spokojnie pójść do pielęgniarki. Może miała na nogach obuwie bhp przeznaczone dla budowlańców z metalem w środku i to ją uratowało chociaż nie wiem czy takie buty ąż taki nacisk wytrzymują. Duży krawężnik to spokojnie można na palcach stopy postawić i nie czuć ucisku.

Janek 27.06.2021 17:49
Skąd wiesz jak było? Skąd wiesz, że najechana była noga dziewczynki? Policjanci jedynie ustalili, że dziewczynka została zaprowadzona do p. pielęgniarki. Tyle i tylko tyle. Ustalają ponadto świadków i szczegóły zdarzenia. Dopiero wówczas będzie wiadomo co się tak naprawdę stało. Czasami trzeba troszkę pomyśleć. Przejeżdżając po stopie tonowym samochodem stopa by była totalnie zmiażdżona. Czy dziewczynka została zabrana do szpitala czy nie? Przy zmiażdżeniu stopy pewnie została zawieziona do Otwocka i szybka operacja. Jak było, pewnie nie wiesz ale bzdury możesz pisać. Proszę przeczytać jeszcze raz artykuł, tym razem ze zrozumieniem i wówczas zamiast głupot napisać coś mądrego a nie tylko głupoty. Jest pewnie też różnica jeśli chodzi o miejsce zdarzenia. Z tego co wiem było to na terenie szkoły a nie na drodze publicznej. I jeszcze na koniec. Ani swat ani brat ale za to ty jesteś mieszaczem. Poczekajmy co powiedzą świadkowie. Wygląda na to, że ty wiesz więcej niż policja to pewnie wiesz również, że masz obowiązek informacje te przekazać organom ścigania a nie bić pianę na internetach.

Konio 27.06.2021 14:57
Zdarzenie w ktorym zostalo naruszone zdrowie ludzkie (chyba nie masz watpliwosci ,ze przejechanie po stopie dziecka wazacym ponad tone samochodem tym jest)wymusza nastepujace postepowanie udzielenie pierwszej pomocy na miejscu ,powiadomienie pogotowia i powiadomienie Policji na miejsce WYPADKU lub zdarzenia nie kierowcy zadaniem jest ocena kwalifikacji,tak to jest traktowane .Oczywiscie dodatkowo telefonicznie lub przez tzw osobe przydana moze byc osoba postronna mozna powiadomic pielegniarke szkolna,nigdy nie PROWADZIMY dziecka z domniemanym uszkodzeniem nogi ,skad wiedzial ad hoc ze nie ma zlamania otwartego,to nie czasy przedwojenne i dzieci chodza w butach.Nastepnie po przyjezdzie Policji zlozyc zeznanie a w miedzyczasie udzielana jest pomoc medyczna.Odjechac z miejsca takiego wypadku mozemy TYLKO I WYLACZNIE za zgoda Policji po ukonczenou czynnosci :badania trzezwosci sprawdzeniu tozsamosci sprawcy kak i osoby poszkodowanej i obojetnie czy bedzie to trwalo 20 minut czy 15 godzin.Nikt o winie nie przesadza natomiast sama procedura po zdarzeniu ze strony kierowcy naganna.Tym bardzoej ,ze masz napisane Policja szula swiadkow i ustala przebieg zdarzenia ,a to powinno byc zrobione na miejscu,niestety jak wynika z artykulu brak kierowcy na miejscu zdarzenia lub wypadku?uniemozliwil takie dzialanie.Prosze soe doszkolic i wtedy pisac ,madrze a nie glupio.pozdrawiam!!!!konio

Ela 27.06.2021 08:41
Mnie interesuje, kiedy policja zbadała poziom alkoholu, skoro sprawca oddalił się z miejsca wypadku a potem był nie uchwytny. Chyba tylko znowu interwencja telewizji może coś wyjaśnić w tej sprawie.

Janek 26.06.2021 08:07
Ale się ludzie podniecacie. Nie wiecie dokładnie jak było a już błyszczycie na internecie. Ja uważam, że zachował się prawidłowo. Udzielił pierwszej pomocy, zaprowadził nie do jakiejś pielęgniarki tylko do osoby która właśnie jest po aby takimi przypadkami się zajmować. Nie wiem jakie są teraz procedury ale reszta była w rękach pielęgniarki i władz szkoły. Sprawca wypadku był znany. Nigdzie nie uciekał. Co miał zrobić? Zostawić dziecko na ulicy i wezwać pogotowie? Wtedy byście pisali, że nawet nie zaprowadził do pielęgniarki. Proponuję troszkę lodu do skroni. Pozdrawiam.

Łukasz 25.06.2021 19:46
Chciałbym jedynie zapytać Pana Burmistrza, gdzie te nasadzenia drzew na żelechowskim rynku, obiecane podczas kampanii?

konio 25.06.2021 17:57
Przejechał po nodze ,zaprowadził do pielęgniarki i upewnił się ,ze dziecko jest bezpieczne. Niczym ze słynnego kawału o towarzyszu Leninie -pogłaskał a mógł zabić. Zastanawiam się ile jeszcze ,mieszkańcy Żelechowa są w stanie tolerować motoryzacyjne "przygody" pana burmistrza. Dziwny też jest sam tryb zaistniałej sytuacji ,ciekawe czy gdybym ja przejechał komuś po nodze np. na ulicy Targowej i zaprowadził poszkodowaną osobę do pierwszej lepszej pielęgniarki bo przecież taka pielęgniarka ma USG w oczach i niewątpliwie jest w stanie postawić odpowiednią diagnozę nie uwzględniając ,ze dziecko może być w szoku po takiej "przygodzie".to tak by się skończyło. Jakaś kara za to "zdarzenie" spotkała pana Burmistrza nie wiem mandat ,zabranie uprawnień do wyjaśnienia ,czy nic się nie stało ,warto by redaktor piszący o tym zdarzeniu to ustalił. Informacje można uzyskać od Policji przecież włodarz to osoba publiczna i obywatele Żelechowa mają prawo wiedzieć czy jednak jutro będą mogli bezpiecznie przejść ulica czy też "kierowca" dalej posiada uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Pozdrawiam!!!!konio

Wojtej63 25.06.2021 15:12
Ten to ma pecha. Albo ,,świeży wieczorowo dzisiejszy'', albo ,,wczorajszy'' Ale... co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie.

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: KonioTreść komentarza: Od tego jest powiat jak umięśnione dwie półkule wraz z otworem kolonoskopijnym służącym do wydalania zbędnych resztek ,żeby o szpital powiatowy dbać, DRUGI CZŁON NAZWY mówi wszystko, i był on w jak najlepszym stanie kadrowym i sprzętowym.Dlatego pani Starosta toczy jak Donald Trump wojnę której nie można wygrać.Dyrektor Zochowski sprytnie " zagrał" kierownikiem kardiologii który jest osobą merytoryczną i w miarę ograniczeń czasowych wytłumaczył " uczonym w piśmie " nawet tak " opanowanym i spokojnym" jak " małomówny " członek Zarządu Powiatu w jakim celu te środki są potrzebne.Rachunek ekonomiczny też jest prosty jeżeli dają 20 milionów a trzeba mieć wkład własny w wysokości trzech to nie podjęcie tych pieniędzy było by błędem.Natomiast niestety WIDAĆ I CZUĆ tu niesmaczną wojnę tylko i wyłącznie personalną i to praktycznie w jednym srodowisku politycznym o zgrozo mieniącym się prawicowym.Nie wiem gdzie jest origines tego konfliktu ,znaczy domyślam się tak to ujmnijmy ,ale wydaje mi się, że pani Kurowska jest traktowana jak "ciało obce" w garwolinskim establishmencie nazwijmy to PIS- owskim.Wydaje mi się też że jej odbiór pomimo częściowych sukcesów wyborczych ,była w końcu krótko posłem nie oznacza ,że jej wysoka pozycja jest przez w większości samcza część polityków akceptowana.Nie pomaga jej, to prawda, styl sprawowania urzędu i tu tylko o to chodzi ,WZAJEMNE NIECHĘCI ŻEBY NIE POWIEDZIEĆ NIENAWISCI między dwoma środowiskami tej samej partii decydują o tej " wojnie domowej" to już było widać przy slynnej rejestracji list gdzie Wozniakowcy uprzedzili zaspanych Sabakowcow co już było zwiastunem nieszczęścia tej formacji pitycznej w naszym powiecie. Wracając do tematu ,Powiat musi znaleźć pieniądze bo pożyczka Szpitala bedzie i tak de facto przez niego zyrowana dobrze o tym wie dyrektor Rękawek i wie również, że Starosta i Zarząd Powiatu nie mają mówiąc Trumpizmem KART W RĘKU a jedynie blotki takie jak zarzut opieszałości w przygotowaniu dokumentacji przez szpital ,na co odpowiedź może być taka - że pośpiech jest wskazany przy lapaniu pcheł.Opozycja usiłuje wejść klinem w te spory w rodzinie skłóconych prawicowców, ale swoją moc sprawczą pokazała po wyborach gdzie nie była w stanie opanować ambicji swoich członków co pozwoliło wepchnąć Wilbika w orbitę wpływów pani Kurowskiej i utworzyć obecną władzę w Starostwie.Reasumujac ,Powiat musi znaleźć pieniądze gdyż dla ogółu wyborców działanie przeciwko modernizacji szpitala będzie niezrozumiałe. Pisze ten tekst dopiero dzisiaj choć wezwanie jednego z internautów było bodajże wczoraj rano gdyż musiałem dokładnie poczytać o tym czym jest pracownia hemodynamiki i elektrofizjologii ,niestety mam pewne ograniczenia intelektualne ,natomiast wierze ,że doskonale wiedzą czymże są te pomocne kardiologii pracownie tacy radni jak pani Krystyna,pan Krzysztof czy nawet Egon oni doskonale wiedzą za czym głosują, WIEDZĄ CO JE DOBRE A CO NIE DLA GARWOLINSKIEGO LUDA.Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 22.03.2026, 09:51Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatuAutor komentarza: KasandraTreść komentarza: Dobre. Jesteś mistrzem! komuś dobrze zapłacić, to nie wpadłby zapewne na ten wyjątkowy pomysł! Gdybym mógł, to przyznałbym Ci medal wyższej rangi, niż ten którego niegdyś nie otrzymała Pani Starościna. Serio, nie robię sobie j.j drogi CzytaczuData dodania komentarza: 22.03.2026, 08:45Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatuAutor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Radni co wyszło podczas obrad nie mogą wykorzystać w czasie pracy pomocy radców. Radcy z koleji oplacani przez starostę będą realizowała ich linię. Mieliśmy już parę wpadek. Które najjaśniejsza tłumaczyła błędami prawników. Wyjaśniła przy okazji że sama jest cienka w wielu tematach. Podczas celebrowania skargi na Kurowską radni mieli opinię radców potwierdzajaca zasadność skargi po czym na sesji wpadł od strony Kurowskiej mecenas Zając tłumacząc że jego zdaniem to jest inaczej. No I skarga czeka w zamrażarce może tak jak kilka wcześniejszych nawet do następnej kadencji.wazne ze komisja przyjęła ja za zasadną i basta. Dlatego jakość obsługi prawnej jest słaba i koniunkturalna. W przypadkach skórnych rozstrzyga wojewoda. Może uda się redakcji upublicznić opinię Wojewody którą wydał po oczywostym odrzuceniu skargi na radnego Białeckiego, gdzie padły niewybredne wypowiedzi na temat skarzypyty. No I myślę że skarzypyta przyzna się do tego tak jak nie wstydził się podpisać. Może by też w końcu rozliczył się ze społeczeństwem za zabrane mu pieniądze.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 08:35Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatuAutor komentarza: Koszulek opalekTreść komentarza: Jest taka opowieść oddając klimat minionej dyskusji. Kiedyś pszczoły przekonywaly muchy aby te zaczęły pracować dla ogółu i przy pewnym wysiłku zbierały miód który jest zdrowy,czysty,ma bursztynowy kolor i jest przez mądrzejszych ludzi uznawany za cudowny. A na dodatek można się nim podzielić. Mimo szeregu racjonalnych argumentów nie znajdowało to zainteresowania much które licznie obsiadly jakieś konkretny i zadowolone pozytkowaly cudze odchody. Nie musiały nic robić,nadawały się łatwością życia, brakiem większych potrzeb i obciążeń. Nie interesowała ich też praca dla innych. Jedyne co zaprzatalo ich głowę to od czasu do czasu poszukiwanie nowego źródła pożytku. Dla nich miód mógł nie istnieć byle pod ręką była pewna kupa gówna. I tak nie udało się przekonać pszczolom much bo one uważały że to ich niezbywalnym prawem jest obsiadanie i korzystanie z ekstrementow .A na dodatek jest to pewność ich bytu i dziejowa sprawiedliwość. Ciekawe czy obecna sytuacja przypomina jeszcze ul,czy może już osiagnelismy poziom g...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 08:18Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatu
Reklama
Reklama