niedziela, 10 maja 2026 22:24
Reklama
Reklama

Mieszkanka Garwolina odznaczona Krzyżem Wolności i Solidarności

Alina Baranowska, mieszkanka Garwolina, została odznaczona Krzyżem Wolności i Solidarności. To odznaczenie przyznawane działaczom opozycji i osobom walczącym o niepodległość naszego kraju. Krzyż Wolności i Solidarności został ustanowiony przez Sejm 5 sierpnia 2010 roku. Po raz pierwszy przyznano go w czerwcu 2011 roku przy okazji obchodów 35. rocznicy protestów społecznych w Radomiu. Krzyż nadawany jest przez Prezydenta RP, na wniosek Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej, za działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowanie praw człowieka w PRL.

24 września w Lublinie odbyło się uroczyste wręczenie Krzyży Wolności i Solidarności działaczom opozycji niepodległościowej z lat 1956-1989. W imieniu Prezydenta RP odznaczenia opozycjonistom wręczył Prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Karol Nawrocki. Wśród 30 wyróżnionych osób znalazła się mieszkanka Garwolina. - Była to dla mnie niezwykle wzruszająca chwila. To odznaczenie bardzo wiele dla mnie znaczy ? mówi Alina Baranowska.

Alina Baranowska w latach 1980-1981 była aktywną działaczką NSZZ ?Solidarność? na terenie Oddziału PKS w Garwolinie. Była zaangażowana w tworzenie struktur związkowych w tym przedsiębiorstwie. Zorganizowała i przeprowadziła zbiórkę pieniędzy wśród załogi na sztandar ?Solidarności?, a następnie przewiozła ten sztandar, ukrywając pod ubraniami, z Miastkowa Kościelnego do Garwolina. Po wprowadzeniu stanu wojennego nadal utrzymywała kontakty z działaczami opozycyjnymi z Garwolina. Organizowała wyjazdy do Warszawy i uczestniczyła w mszach świętych za ojczyznę ks. Jerzego Popiełuszki. Brała także udział w uroczystościach religijno-patriotycznych w Garwolinie, m.in. w dniu 31.08.1984 roku pod pomnikiem J. Piłsudskiego. Uczestniczyła również w ?spacerach? w Garwolinie w porze emisji Dziennika TV, które odbywały się w okresie od 18.08.1982 r. do 26.08.1982 r. Ponadto brała udział w rozpowszechnianiu w Garwolinie ulotek przewożonych z Katowic. We wrześniu 1986 roku przeprowadzono z nią rozmowę profilaktyczno-ostrzegawczą. Z powodu swej działalności pomijana była przez dyrekcję PKS w Garwolinie w awansach i nagrodach.

jd/lublin.ipn.gov.pl

fot. arch. prywatne/lublin.ipn.gov.pl

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojtek63 02.10.2021 13:59
A to się politycznym łobuzom i bandytom przypomniało. Po 42 latach wyciągają na tapetę zapomnianą Osobę, która z moralnego poczucia niesprawiedliwości działała w ,,prawdziwej'' - tej wałęsowskiej Solidarności. A teraz ? Po ponad 40 latach ? O co tu chodzi ? Wygląda na to, że wybory do powiatu, gminy, czy jakiejś wsi są powodem , że propagandowe komunistyczne i neo komunistyczne akcje oraz imprezy lewackie komunistycznej partii PiS przybierają na sile. Piss them off ! Fcuk them off !

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Kibic z murkaTreść komentarza: Ale z punktu garwolińskiego kibica to coś zmieni? Nie. Będzie przychodził na tą ligę jaka będzie w Garwolinie i może nawet bardziej, bo będzie więcej widział wychowanków z akademii.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 20:54Źródło komentarza: Porażka po golu w doliczonym czasie gryAutor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Ponad dwa i pół miliona złotych straciła Starosta na wydatki na obronności.A były to pieniądze bez wkładu własnego, czyli czystÿ dochod. Zajmując się kolejnymi fotografiami z nieistotnych zdarzeń nie zgloszono potrzeby zachowania środków na następny rok.Takie też wyjaśnienia otrzymali radnu w piśmie od Wojewody. Zero wysiłku, zero zainteresowania. Inne samorządy w tych samych realiach wystąpiły o prolongate wydatków nasz nie potrafił. Nie ma też chociażby wystąpienia do Wojewody że nam na tym zależy. Bo wojewoda zabrał i już. Brak uwagi dla rzeczy ważnych dla powiatu . I brak Zwykłego zażenowania z wpadki.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 20:36Źródło komentarza: Jest nowa pensja starostyAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Wszyscy zauważyli ,że dyskusji otwartym na problemy Zozu do końca był radny Jaworski. Jako jedyny zapytał o dodatkowe problemy Zozu i potencjalne możliwości pomocy ze strony powiatu Brawo, po raz kolejny pokazuje pragmatycznie że nie martwi go tylko realny i potrzebny zastrzyk finansowy ale także inne aspekty współpracy z jednostką. Szkoda że już nie jest głównym decydujący o sprawach powiatu. Widać jak na dłoni że uniknelibysmy wielu haniebnych ekscesów i przeniesienia sceny sprawowania władzy z targowisko na starostwo. Byłaby też merytoryczna praca i właściwe pompowanie postawionych prawnie roli. A nie aroganckie uzurpowanie sobie pozycji wszechwiedzacego i jedynego decudenta,którego życie cały czas rewiduje i stawia na końcu drabiny potrzebnych powiatu. Ale miejmy nadzieję że to już bliskie przebudzenie i wszystko stanie na nogi. Bo nawet patrząc po sali nikt nie widzi sensu kreowania takiej ściemy i hajsu. Tylko strach i zależności utrzymują tą topniejacą krę na wodach oceanu. A Jaworski spokojnie zmierza w stronę zasłużonej swoją dojrzałą postawą pozycji w powiecie.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 20:21Źródło komentarza: Radni jednomyślni. Są pieniądze dla szpitalnych projektów KPOAutor komentarza: Też mieszkaniecTreść komentarza: No niestety wszystko na to wskazuje, że tak to wygląda...Data dodania komentarza: 10.05.2026, 19:42Źródło komentarza: Sprawą radnego Wilbika zajmie się komisja rewizyjna
Reklama
Reklama