niedziela, 22 marca 2026 01:07
Reklama
Reklama

Przeglądy, których nie było. Wątek garwolińskich śledczych

Śledczy z Garwolina nie chcieli prowadzić sprawy fałszywych przeglądów blisko 200 aut. Do nielegalnego procederu doszło w Sobieniach-Jeziorach (pow. otwocki). W obawie o zarzuty braku bezstronności postępowanie przejęła prokuratura w Mińsku Mazowieckim. Sprawa wyszła na światło dzienne kilka miesięcy temu. Policjanci z Otwocka prowadzili działania z przypuszczalną korupcją na jednej ze stacji diagnostycznych na terenie miejscowości Sobienie-Jeziory. Jednym z działań operacyjnych było zainstalowanie kamer, które rejestrowały auta wjeżdżające na teren stacji kontroli pojazdów. Okazało się, że blisko 200 samochodów, które na papierze przeszły w tym czasie przegląd, nie wjechały na teren stacji. Kamery miały także nagrać kilkukrotny wjazd na teren stacji policyjnych radiowozów, a te nie przechodzą przeglądów w „zwykłych” SKP.

Jak informuje radio RMF FM w tej sprawie rozpoczęło się śledztwo prokuratury. Gmina Sobienie-Jeziory podlega pod garwolińską prokuraturę, jednak dalsze działania prowadzone będą przez jednostkę w Mińsku Mazowieckim. Według ustaleń dziennikarza RMF FM, sprawą nie chcieli zajmować się śledczy z Garwolina w obawie o zarzuty o braku bezstronności. Prokuratura w Garwolinie współpracuje z otwocką policją.

Na razie nikt nie usłyszał zarzutów.

red.

fot. arch. – zdjęcie ilustracyjne


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

# 26.11.2021 10:45
Gdyby skontrolować tylko i wyłącznie w ten sposób stacje działające w naszym powiecie to ile z nich by zostało do końca roku? NIK od dawna stwierdza w swoich raportach, że starostwa sprawują jedynie iluzoryczną kontrolę nad SKP.

Reksio 24.11.2021 09:04
Z tym wątkiem garwolińskich policjantów to duża przesada. Tego nie ma w informacji na stronie RMF, a śledczy to nie tylko policjanci.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama