niedziela, 22 marca 2026 11:31
Reklama
Reklama

Przelewając pieniądze chcieli pomóc znajomym. Nie sądzili, że zasilą portfel oszustów

Policjanci apelują - zanim przekażesz komukolwiek kod płatności mobilnej, upewnij się, że za prośbą o pomoc finansową nie kryje się oszust. Pomysły przestępców są najróżniejsze np. pilna potrzeba zapłacenia za zamówienie internetowe, potrzeba naprawy auta itp. Oszuści tłumaczą, że teraz brakuje im środków, ale oddadzą je w najbliższym czasie. Z tego powodu warto najpierw zadzwonić do znajomego i porozmawiać, czy naprawdę potrzebne mu są pieniądze. Oszuści wykorzystują przede wszystkim ufność ofiar. Oto przykłady: Był piątek, wróciliśmy z mężem z pracy. Po zjedzonym posiłku, Rafał poszedł do piwnicy robić porządki. Ja zajęłam się sprzątaniem domu. W pewnym momencie mąż napisał do mnie na komunikatorze, żebym przesłała mu szybko kod do płatności mobilnej. Nie wnikając w szczegóły, odpisałam podając kod. Po chwili Rafał napisał, że coś poszło „nie tak” i żebym wygenerowała następny kod. Wobec tego podesłałam mu następny kod. Po kilkunastu minutach z piwnicy wrócił mąż. Zapytałam go na co był mu potrzebny kod, jednak on zaskoczony powiedział, że niczego nie kupował i nie pisał do mnie. Jak się okazało później ktoś włamał się na profil Rafała, pisząc w jego imieniu, wyłudził ode mnie 2 000 zł. Sprawę zgłosiłam do banku i na Policję. (Wioleta, lat 40)

Prowadzę gospodarstwo rolne, na jednym z portali społecznościowych zamieściłem ogłoszenie o chęci zatrudnienia do pracy obcokrajowców. Skontaktował się ze mną Igor. Twierdził, że jest przewoźnikiem i dowiezie pracowników. Pisaliśmy kilka razy, ustalając szczegóły zatrudnienia. Podczas jednej z rozmów Igor, powiedział, że przy okazji może przywieźć w atrakcyjnej cenie grzybobójcze środki ochrony roślin. Napisał, żeby wysłał mu pieniądze, a on za dwie godziny będzie u mnie z towarem. Skuszony dobrą ceną, podałem Igorowi kod do płatności mobilnej. Jak się później okazało Igor to oszust, wypłacił w bankomacie 400 zł, a następnie przestał odpisywać na moje wiadomości. (Mariusz, lat 31)

Szybka reakcja pokrzywdzonej oraz sprawny przepływ informacji służb, doprowadziły do zatrzymania oszusta. Oto przykład:

Pewnego razu na portalu społecznościowym odezwała się do mnie koleżanka Justyna, prosząc mnie o podanie kodu do płatności internetowej, ponieważ ona nie może w tej chwili go sama wygenerować, a musi pilnie zapłacić za zamówienie. Nic nie wzbudziło moich podejrzeń, wysłałam wygenerowany kod. Po chwili napisała do mnie ponownie, że musi opłacić kolejne zamówienie. Zgodziłam się. Pierwszy sms z autoryzacją przyszedł na kwotę 1000 zł i ja go zatwierdziłam, drugi był już na kwotę 2000 zł. Po kilku minutach Justyna napisała do mnie kolejną wiadomość, prosząc o trzeci kod, ponieważ ma do opłacenia jeszcze jedno zamówienie. Napisała, że odda wszystko jak tylko się zobaczymy. Znamy się długo, nie miałam powodu by jej nie ufać, wygenerowałam, zatwierdzając przelew na kwotę 2000 zł. Łącznie przekazałam „koleżance” 5000 zł. Po chwili zadzwoniła Justyna, mówiąc, że ktoś włamał się jej na konto. Mówiła, że dzwonią do niej również inni znajomi, którzy zostali oszukani. Zalogowałam się do banku, zorientowałam się, że dwie wypłaty zostały zrealizowane w Świnoujściu. Natychmiast przekazałam te informacje Policji. (Anna, lat 43).

Dzięki sprawnemu przepływowi informacji od pokrzywdzonej przez operatora numeru alarmowego 112 do dyżurnego jednostki policji w Świnoujściu udało się ustalić sprawcę. Policjanci ze Świnoujścia zatrzymali na gorącym uczynku 22-latka podczas wypłaty pieniędzy z bankomatu. Ujawniono przy nim dwa telefony oraz pieniądze w kwocie ponad 30 tys. zł. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu, za co odpowie przed sądem.

Oszustwo metodą z wykorzystaniem kodu płatności mobilnej, polega na włamaniu się i przejęciu konta na portalu społecznościowym oraz wysyłaniu próśb za pomocą komunikatora znajomym właściciela konta o udostępnienie kodu. Osoba, logując się do swojego banku, musi wygenerować w aplikacji kod do płatności telefonem, a następnie przesłać go „znajomemu”. Przestępca od razu wpisuje podany kod w bankomacie i wypłaca z niego pieniądze. Co prawda, właściciel konta musi potwierdzić transakcję, ale robi to wierząc, że pomaga swojemu znajomemu, który znalazł się w potrzebie.

Aby nie paść ofiarą takiego oszustwa należy:

  • potwierdzać tożsamość „znajomych”, którzy piszą do nas przez internetowe komunikatory - najlepiej zadzwonić do takiej osoby. Wykonanie takiego połączenia zajmie nam kilkadziesiąt sekund, a tym samym zyskamy pewność, że nasz znajomy rzeczywiście jest w potrzebie;
  • nie logujmy się na przesyłane do nas linki do różnych stron internetowych;
  • sprawdzać dane transakcji przed jej zatwierdzeniem w aplikacji bankowości mobilnej (przestępca nie skorzysta z kodu, dopóki nie potwierdzimy transakcji na naszym telefonie),
  • chronić swój telefon, a szczególnie PIN do aplikacji mobilnej banku;
  • stosować dwuskładnikowe uwierzytelnienie swoich kont społecznościowych (wówczas o wiele trudniej przejąć nasze konto - zalogowanie się wymaga potwierdzenia sms).

Artykuł opracowano na podstawie autentycznych zdarzeń, zgłoszonych Policji. Imiona pokrzywdzonych zostały zmienione.

Materiał przygotowano w ramach projektu pn. „Świadomy-Czujny-Bezpieczny” jest realizowany przez Komendę Wojewódzką Policji zs. w Radomiu z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: KonioTreść komentarza: Od tego jest powiat jak umięśnione dwie półkule wraz z otworem kolonoskopijnym służącym do wydalania zbędnych resztek ,żeby o szpital powiatowy dbać, DRUGI CZŁON NAZWY mówi wszystko, i był on w jak najlepszym stanie kadrowym i sprzętowym.Dlatego pani Starosta toczy jak Donald Trump wojnę której nie można wygrać.Dyrektor Zochowski sprytnie " zagrał" kierownikiem kardiologii który jest osobą merytoryczną i w miarę ograniczeń czasowych wytłumaczył " uczonym w piśmie " nawet tak " opanowanym i spokojnym" jak " małomówny " członek Zarządu Powiatu w jakim celu te środki są potrzebne.Rachunek ekonomiczny też jest prosty jeżeli dają 20 milionów a trzeba mieć wkład własny w wysokości trzech to nie podjęcie tych pieniędzy było by błędem.Natomiast niestety WIDAĆ I CZUĆ tu niesmaczną wojnę tylko i wyłącznie personalną i to praktycznie w jednym srodowisku politycznym o zgrozo mieniącym się prawicowym.Nie wiem gdzie jest origines tego konfliktu ,znaczy domyślam się tak to ujmnijmy ,ale wydaje mi się, że pani Kurowska jest traktowana jak "ciało obce" w garwolinskim establishmencie nazwijmy to PIS- owskim.Wydaje mi się też że jej odbiór pomimo częściowych sukcesów wyborczych ,była w końcu krótko posłem nie oznacza ,że jej wysoka pozycja jest przez w większości samcza część polityków akceptowana.Nie pomaga jej, to prawda, styl sprawowania urzędu i tu tylko o to chodzi ,WZAJEMNE NIECHĘCI ŻEBY NIE POWIEDZIEĆ NIENAWISCI między dwoma środowiskami tej samej partii decydują o tej " wojnie domowej" to już było widać przy slynnej rejestracji list gdzie Wozniakowcy uprzedzili zaspanych Sabakowcow co już było zwiastunem nieszczęścia tej formacji pitycznej w naszym powiecie. Wracając do tematu ,Powiat musi znaleźć pieniądze bo pożyczka Szpitala bedzie i tak de facto przez niego zyrowana dobrze o tym wie dyrektor Rękawek i wie również, że Starosta i Zarząd Powiatu nie mają mówiąc Trumpizmem KART W RĘKU a jedynie blotki takie jak zarzut opieszałości w przygotowaniu dokumentacji przez szpital ,na co odpowiedź może być taka - że pośpiech jest wskazany przy lapaniu pcheł.Opozycja usiłuje wejść klinem w te spory w rodzinie skłóconych prawicowców, ale swoją moc sprawczą pokazała po wyborach gdzie nie była w stanie opanować ambicji swoich członków co pozwoliło wepchnąć Wilbika w orbitę wpływów pani Kurowskiej i utworzyć obecną władzę w Starostwie.Reasumujac ,Powiat musi znaleźć pieniądze gdyż dla ogółu wyborców działanie przeciwko modernizacji szpitala będzie niezrozumiałe. Pisze ten tekst dopiero dzisiaj choć wezwanie jednego z internautów było bodajże wczoraj rano gdyż musiałem dokładnie poczytać o tym czym jest pracownia hemodynamiki i elektrofizjologii ,niestety mam pewne ograniczenia intelektualne ,natomiast wierze ,że doskonale wiedzą czymże są te pomocne kardiologii pracownie tacy radni jak pani Krystyna,pan Krzysztof czy nawet Egon oni doskonale wiedzą za czym głosują, WIEDZĄ CO JE DOBRE A CO NIE DLA GARWOLINSKIEGO LUDA.Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 22.03.2026, 09:51Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatuAutor komentarza: KasandraTreść komentarza: Dobre. Jesteś mistrzem! komuś dobrze zapłacić, to nie wpadłby zapewne na ten wyjątkowy pomysł! Gdybym mógł, to przyznałbym Ci medal wyższej rangi, niż ten którego niegdyś nie otrzymała Pani Starościna. Serio, nie robię sobie j.j drogi CzytaczuData dodania komentarza: 22.03.2026, 08:45Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatuAutor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Radni co wyszło podczas obrad nie mogą wykorzystać w czasie pracy pomocy radców. Radcy z koleji oplacani przez starostę będą realizowała ich linię. Mieliśmy już parę wpadek. Które najjaśniejsza tłumaczyła błędami prawników. Wyjaśniła przy okazji że sama jest cienka w wielu tematach. Podczas celebrowania skargi na Kurowską radni mieli opinię radców potwierdzajaca zasadność skargi po czym na sesji wpadł od strony Kurowskiej mecenas Zając tłumacząc że jego zdaniem to jest inaczej. No I skarga czeka w zamrażarce może tak jak kilka wcześniejszych nawet do następnej kadencji.wazne ze komisja przyjęła ja za zasadną i basta. Dlatego jakość obsługi prawnej jest słaba i koniunkturalna. W przypadkach skórnych rozstrzyga wojewoda. Może uda się redakcji upublicznić opinię Wojewody którą wydał po oczywostym odrzuceniu skargi na radnego Białeckiego, gdzie padły niewybredne wypowiedzi na temat skarzypyty. No I myślę że skarzypyta przyzna się do tego tak jak nie wstydził się podpisać. Może by też w końcu rozliczył się ze społeczeństwem za zabrane mu pieniądze.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 08:35Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatuAutor komentarza: Koszulek opalekTreść komentarza: Jest taka opowieść oddając klimat minionej dyskusji. Kiedyś pszczoły przekonywaly muchy aby te zaczęły pracować dla ogółu i przy pewnym wysiłku zbierały miód który jest zdrowy,czysty,ma bursztynowy kolor i jest przez mądrzejszych ludzi uznawany za cudowny. A na dodatek można się nim podzielić. Mimo szeregu racjonalnych argumentów nie znajdowało to zainteresowania much które licznie obsiadly jakieś konkretny i zadowolone pozytkowaly cudze odchody. Nie musiały nic robić,nadawały się łatwością życia, brakiem większych potrzeb i obciążeń. Nie interesowała ich też praca dla innych. Jedyne co zaprzatalo ich głowę to od czasu do czasu poszukiwanie nowego źródła pożytku. Dla nich miód mógł nie istnieć byle pod ręką była pewna kupa gówna. I tak nie udało się przekonać pszczolom much bo one uważały że to ich niezbywalnym prawem jest obsiadanie i korzystanie z ekstrementow .A na dodatek jest to pewność ich bytu i dziejowa sprawiedliwość. Ciekawe czy obecna sytuacja przypomina jeszcze ul,czy może już osiagnelismy poziom g...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 08:18Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatu
Reklama
Reklama