sobota, 9 maja 2026 06:41
Reklama
Reklama

Oszustwo „na kwaterę”. Jak nie dać się nabrać?

Mazowieccy policjanci przestrzegają przed oszustwami na wynajem „kwater widmo”. To zjawisko staje się częstsze zwłaszcza w okresie długich weekendów oraz w czasie wakacji. Oszuści posuwają się do różnych metod, by zdobyć pieniądze swoich ofiar. „Góry są tym, co kocham. Tam odpoczywam, „oczyszczam” głowę, a zdobywając kolejne szczyty, jednocześnie pokonuję własne słabości. W tym roku umówiliśmy się ze znajomymi, że zamiast pokoi w hotelu, wynajmiemy domek letniskowy i tam spędzimy długi majowy weekend.

Ofert w internecie jest mnóstwo – jedne droższe, drugie tańsze, jedne bliżej centrum miasta, inne na obrzeżach. Przejrzałem mnóstwo ofert, porównywałem ceny, warunki, lokalizację, aż w końcu trafiłem na tą ofertę wynajmu domku letniskowego, który odpowiadał mi pod każdym względem – z pięknym widokiem na góry, z wyposażoną kuchnią i to co najważniejsze – z dala od tłumów. Cisza i spokój, której tak bardzo każdy z nas potrzebował.

Napisałem wiadomość do osoby, która wystawiła ogłoszenie. Mężczyzna szybko odpowiedział. Byłem bardzo zadowolony z kontaktu z nim. Odpowiadał sprawnie i konkretnie. Poprosiłem o więcej zdjęć domku, który chciałem wynająć i krótko po tym na moim mailu pojawiły się fotografie, które jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że chcę wynająć właśnie TEN domek letniskowy. Szybko wysłałem link do znajomych czy akceptują mój wybór. Wszyscy byli zadowoleni, tym bardzie,  że cena była też dobra. Najtaniej może nie było, ale kwota nie była przesadzona, jak na warunki, w których mieliśmy mieszkać przez kilka dni.

Zadzwoniłem do tego mężczyzny i powiedziałem, że jestem zdecydowany wynająć domek. Poprosił o zaliczkę w kwocie 800 złotych. Resztę mieliśmy dopłacić już na miejscu, jak będziemy odbierać od niego klucze. Zleciłem przelew na konto bankowe, które mi podał i krótko po tym, dostałem od niego e-mail, że rezerwacja jest aktywna. Poszukiwania kwatery zakończone. Pozostało nam czekać do wyjazdu. Cieszyłem się,  że wszystko tak sprawnie poszło. Poinformowałem znajomych o sukcesie w polowaniu na kwaterę, a wieczorem przed snem planowałem, co zabrać w góry i które szlaki górskie wybrać.

Dwa dni później usiadłem przy komputerze i z ciekawości zacząłem ponownie przeglądać ogłoszenia wynajmu domków w górach. Porównywałem oferty z moją rezerwacją i cieszyłem się jak dziecko, że udało mi się ustrzelić taką okazję. Wszystko było dobrze, ale do czasu…

Po wejściu w kolejne ogłoszenie zobaczyłem ofertę wynajmu domku na weekend majowy. Domku,  który zarezerwowałem i za który wpłaciłem zaliczkę. Ogłoszeniodawca podał link i po przejściu na jego stronę internetową zauważyłam znane mi już zdjęcia. To były te fotografie, które dostałem na maila. Nie różniły się żadnym szczegółem.

Zdenerwowany napisałem do mężczyzny, od którego wynająłem domek. Powiedziałem mu o zdjęciach, że czuję się oszukany i że czekam na zwrot zaliczki, a jeśli nie zwróci mi pieniędzy  to powiadomię Policję. Mój rozmówca zapewniał, że nie jest oszustem, że wysłane przez niego zdjęcia pochodzą ze strony producenta domków letniskowych i że nie ma problemu - zwróci mi pieniądze. Do dzisiaj nie dostałem jednak przelewu zwrotnego. Nie mam z tym człowiekiem żadnego kontaktu. Podejrzewam, że oszukał nie tylko mnie i w całym kraju jest więcej osób, które planowały spędzić długi weekend w domku w górach”. (Piotr, lat 39)

Tego typu oszustwo polega na umieszczaniu w internecie, na portalach aukcyjnych czy na spreparowanych stronach internetowych, fałszywych ogłoszeń o miejscach noclegowych. Zazwyczaj są to atrakcyjne oferty kuszące znakomitą lokalizacją, zaniżoną ceną, zdjęciami wspaniałych apartamentów czy urokliwych domków oraz zapierających dech widoków z ich okien. Oszuści najczęściej podszywają się pod właścicieli istniejących nieruchomości, próbując wyłudzić zaliczki za rezerwację miejsc noclegowych lub oferują nieistniejące apartament, domki czy kwatery.

Aby nie dać się oszukać przestrzegajmy kilku zasad:

  • Porównajmy cenę wynajmu z tymi w podobnym standardzie i lokalizacji, tzw. super okazje powinny zawsze wzbudzać nasze podejrzenia.
  • Starajmy się korzystać z oficjalnych stron hoteli, pensjonatów itp. lub portali skupiających zweryfikowanych ogłoszeniodawców.
  • Decydując się na konkretną lokalizację, sprawdźmy, czy domek, pensjonat, kwatera faktycznie istnieje. Postarajmy się zebrać na temat tego obiektu jak najwięcej informacji.
  • Nie sugerujmy się opiniami zadowolonych klientów dostępnymi na stronie internetowej obiektu – w przypadku oszustwa są one spreparowane – zasięgnijmy opinii z innych miejsc.
  • Nie działajmy pod presją czasu – pośpiech nie sprzyja zachowaniu ostrożności.
  • Zachowujmy całą dokumentację związaną z transakcją, przelewy, e-maile, zarówno te, które wysyłaliśmy, jak i te, które otrzymaliśmy.

Artykuł opracowano na podstawie autentycznych zdarzeń, zgłoszonych Policji. Imiona pokrzywdzonych zostały zmienione.

Materiał przygotowano w ramach projektu pn. „Świadomy-Czujny-Bezpieczny” jest realizowany przez Komendę Wojewódzką Policji zs. w Radomiu z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej.

Zespół Prasowy zs. w Radomiu


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: DociekliwaTreść komentarza: A ile zarobił Wilbik biorąc tą fuchę Czy zwrócić będzie musiał tą kasę.. Oczywiście głupie uwagi o czytaniu uchwały na sesji Wilbik jak za swoich czasów chowa przed ludźmi upokarzające go fakty o sprzeniewierzeniu się mandatowi radnego. A treści uchwal są jawne i przecież będą tez w internecie i protokolach . Więc o co chodzi. Punkt z uchwałą nie byl w regulaminie sesji. I bardzo dobrze że przewodniczący procedowal go jawnie Żeby potem któryś z medrcow nie kwestionowal przebiegu. A tak odbyło się wszystko przy otwartej kurtynę, w blasku lanp,bez uchybien. Niestety po raz kolejny nie da się ukryć impertybencjiego zachowania niektórych radnych probujacych wymusić na Radzie własne zachowania. Coś w stylu późnego Wilbika. Na szczęście Panowie okrzepli już na to i spokojnie zmierzają do celu. Psy szczekają, a karawana idzie dalej.Data dodania komentarza: 8.05.2026, 22:06Źródło komentarza: Sprawą radnego Wilbika zajmie się komisja rewizyjnaAutor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Nie rozumiem .szczyt ignorancji. Pracował ciężko żeby systematycznie rozmontować ten chory system Kurowskiej I nawet w ponad 3/4 to jego niezaprzeczalne dzieło zrezygnował z przewodniczącego komisji i szykował się na oczywistego starostę powiatu ,a tu nagle zwrot przez stopkę i powolne samozatipienie. Szkoda Brak cierpliwości i łatwowiernosc pogrążyć go Teraz ze stygnatem Kurowskiej nie odbuduje się. Nie zrobił rachunku strat. Do tej pory ci którzy odchodzili od apodyktycznej kobiety lub nie oddawali się jej zyskiwali. On poszedł w niszczący ogień jej obiecia. A przecież strażak. Może utraccjuszData dodania komentarza: 8.05.2026, 21:48Źródło komentarza: „Kara za zdradę” w radzie powiatu. Sebastian Kieliszek usunięty z komisjiAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Chyba Wilbik nie rozumiała zarzutów jakie skierował Wojewoda do Rady. O ile skarga na Bialeckiego była w sposób oczywisty bezpodstawna i skarzacy otrzymał pismo reprymendę od Wojewody. Dziwne ze się nie pochwalił, o tyle skarga na Wilbika to wyższy ciężar gatunkowo bo odebranie mandatu. A sprawa powołania przez Kurowską swoimi zarzadzeniami składu orzeczników robi się już wielowątkowa i stoją za nią nie tylko dramaty ludzi powołanych do Zespołu ale duża grupa ludzi, którzy stracą orzeczenia swoje lub ich dzieci i prawa do korzystania z systemu wsparcia. To będą odszkodowania i tysiące złotych, które my podatnicy zapłacimy. Czy to nazwać niefrasobliwoscia, głupotą, brakiem kompetencji. Nieważne dzięki Kurowskiej I Majczynie stajemy się ogólnopolskim pośmiewiskiem. A w tle już kolejny dramat aż trzech pracownic PCPR, które z podanym w zarzadzeniu Starosty dostały też dodatkowo funkcję w Zespole orzekania o niepełnosprawności w Garwolinie. Nie rozumiejąc w ogóle materii o którą go pytają Majczyna tylko potwierdził ten fakt z pytania radnej. Jasne więc jak słońce, ze te trzy pracownice będące w myśl art 79 ust4 ustawy o pieczy zastepczej nie mogły łączyć pracy jako koordynatorki pieczy w PCPR z pracą w Zespole orzekania. Majczyna nie tylko tego nie zatrzymał ale zgodnie z zapisem z Zarządzenia starosty nawet sam wystawił dla nich wniosek Kurowska wbrew prawu wpisała to do Zarządzenia. I sprawa robi się bardziej poważna niż na początku. Bo facet wykonywał przez swoją ignorancję i niewiedzę juz 4 osoby. Na dodatek po sesji już wie że te 3 koordynatorki pieczy zgodnie z prawem muszą opuścić pracę Dramat. Oczywiście jak to w przypadku Kurowskiej I jej podopiecznych po uzyskaniu opini prawnej jedynie slisznych radców starostwa bedziemy jeszcze świadkami długiego i żenującego spektaklu. Komisja musi zderzyć się także z wieloma wątkami sprawy Wilbika.I na nic pseudoopinie ubocznych w tym radców. A po zakończeniu wyjaśnienia przez komisję i RADĘ trzeba zrealizować wniosek Kurowskiej o dalszą celebracje przetrzymywanie pisma Wojewody od 9 kwietnia do 30 kwietnia bez informowania przewodniczącego o tym fakcie. Bo coś się kobiecie w głowie poprzestawiało że uważa ze to ona decyduje i nadaje bieg sprawą w taki sposób jaki uważa. Ewidentnie widać jak przytrzymując pismo do 39 kwietnia pozbawiala przewodniczącego prawa podjęcia decyzji ,a komisję i RADĘ zajęcia decyzji w przewidziany terminie. Dlatego teraz Rada tak dokładnie to proceduje. A przewodniczący komisji Pan Chcialowski gwarantuje rozstrzygnięcie sprawy z wyjątkową precyzją i z poszanowaniem prawnych aspektów. Będzie się działo.Data dodania komentarza: 8.05.2026, 21:28Źródło komentarza: Sprawą radnego Wilbika zajmie się komisja rewizyjnaAutor komentarza: SzpitalTreść komentarza: Rozumiem że kurowska zaprosi wszystkich radnych do zdjęcia pod szpitalem z okazji przekazania tych pieniędzy tak jak to zrobiła przy okazji autobusówData dodania komentarza: 8.05.2026, 21:11Źródło komentarza: Radni jednomyślni. Są pieniądze dla szpitalnych projektów KPO
Reklama
Reklama