sobota, 9 maja 2026 02:11
Reklama
Reklama

60-lat fabryki farb w Pilawie

Odzyskiwanie 100% odpadów foliowych, zero odpadów drewnianych, odzyskiwanie 100% odpadów z etykiet plastikowych czy 25% energii pozyskiwanej ze źródel odnawialnych – to tylko niektóre osiągnięcia jednej z największych fabryk farb, lakierów i podkładów, która właśnie obchodzi swoje 60-lecie istnienia. Przez wiele lat firma budowała swoją markę w Polsce, by ostatecznie stać się jedną z bardziej rozpoznawalnych w kraju nad Wisłą. AkzoNobel niezmiennie stawia m.in. na zrównoważony rozwój, ale i społeczność lokalną, to samo dotyczy fabryki w Pilawie. Zrównoważony rozwój – przyszłość kolejnych pokoleń Zrównoważony rozwój to obecnie jeden z ważniejszych tematów, również w świecie biznesu. Dbałość o środowisko naturalne to nie tylko trend, ale przede wszystkim potrzeba nas wszystkich, gdyż dotychczasowe działania człowieka przyczyniły się do szeregu negatywych efektów, jak choćby globalne ocieplenie czy zanieczyszczenie powietrza. Stąd właśnie istnieje tak ogromna potrzeba, by poszczególne zakłady, fabryki czy inne obiekty miały na uwadze dobro planety.

„Fabryka w Pilawie od wielu lat koncentruje swoje działania na właściwym zarządzaniu ochroną środowiska, a kwestie związane z rozwojem zrównoważonym stanowią integralną część działalności fabryki. Zależy nam, aby nasze zrównoważone aktywności miały pozytywny wpływ na przyszłe pokolenia i w jak najmniejszym stopniu oddziaływały negatywnie na środowisko naturalne” – mówi Janusz Karwowski, dyrektor fabryki w Pilawie.

A jakie plany na najbliższą przyszłość ma AkzoNobel w związku z Pilawą? Firma stawia na pierwszym planie zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. Fabryka w Pilawie ma w najbliższych latach dążyć do zmniejszenia zużycia energii, zaprzestania używania gazu oraz osiągnięcia 80% udziału energii produkowanej na miejscu ze żródeł odnawialnych w całkowitym zużyciu energii. Warto zaznaczyć, już teraz blisko 100% odpadów powstających w fabryce w Pilawie jest  poddawanych odzyskowi.

Co najważniejsze AkzoNobel podejmuje konkretne działania, które mają na celu dobro środowiska naturalnego, a wśród nich między innymi:

  • Elektrownia fotowoltaiczna o mocy 2 MWp, na obszarze prawie 3 ha, dzięki czemu około 25% zużywanej energii elektrycznej stanowi energia odnawialna.
  • Instalacja automatycznych termostatów na grzejnikach, na całym obszarze fabryki.
  • Ograniczenie zużycia energii elektrycznej podczas weekendów i przerw w pracy.
  • Optymalizacja zużycia sprężonego powietrza na wydziałach produkcyjnych (m.in. obniżenie ciśnienia w instalacji).
  • Wprowadzenie optymalnego harmonogramu pracy instalacji wentylacji ogólnej.
  • Modernizacja oświetlenia wewnętrznego i zewnętrznego – wymiana na lampy LED.
  • Optymalizacja procesu zarządzania obrotem palet drewnianych, co dało wynik: zero odpadów drewnianych.
  • Odzysk 100% odpadów-pozostałości z etykiet plastikowych.
  • 100% odpadów foliowych powstających w magazynie wyrobów gotowych poddawanych jest recyclingowi, dzięki współpracy z lokalną firmą.
  • 100% odpadów powstających po procesie mycia w dziale farb rozpuszczalnikowych poddawanych jest odzyskowi w lokalnej instalacji.
  • Wyeliminowanie plastikowych butelek na wodę do picia i zastąpienie ich szklanymi.
  • Optymalizacja ilości odpadów poprodukcyjnych po procesie mycia, na obszarze produkcji farb wodnych.

Wszystkie te działania mają na celu wyłącznie zmniejszenie negatywnego wpływu fabryki na ekosystem.

Pracownicy – najważniejsze podłoże sukcesu

„Ludzie stanowią o sukcesie niemalże każdego biznesu, bez nich i ich zaangażowania niemożliwe by było stworzenie tak dobrze prosperującej fabryki. AkzoNobel od zawsze stawia na społeczności lokalne, widząc właśnie w nich potencjał. Idealnym dowodem na dobrą symbiozę pomiędzy pracownikami a firmą jest fakt, że niektóre osoby związane są z tym miejscem od kilku dekad. Prawdą jest, że za sukcesem fabryki stoi właśnie utalentowany
i zaangażowany zespół” – dodaje Janusz Karwowski.

W tej chwili fabryka w Pilawie zatrudnia około 350 osób oraz kolejne 70 w pozostałych działach. Warto wspomnieć, że część zatrudnionego zespołu opracowuje nowe receptury
i prowadzi badania także na rzecz innych fabryk AkzoNobel na świecie. Fakt, że pracownicy fabryki uczestniczą w wielu międzynarodowych projektach jest tylko dowodem na to, jak wiele znaczą oni dla  globalnego koncernu.

Najważniejsze fakty

Fabryka w Pilawie powstała w 1963 roku i pierwotnie miała służyć do produkcji cukierków. Ponieważ jakość wody była niewystarczająca dla przemysłu spożywczego, zdecydowano, że powstanie tu producent farb i lakierów – Polifarb Pilawa. W 1997 roku miejsce to zostało sprywatyzowane, a głównym akcjonariuszem stał się koncern ICI. W 2008 roku doszło do przejęcia ICI przez inny globalny koncern - firmę AkzoNobel. Od tamtego czasu fabryka w Pilawie ciągle się rozwija i  stała się największym producentem farb, podkładów i lakierów koncernu w regionie centralnej i wschodniej Europy. „Fabryka produkuje farby dekoracyjne na rynek krajowy oraz do 21 krajów na całym świecie, wliczając w to tak odległe kierunki jak: Republika Południowej Afryki, Japonia, Korea Południowa czy Australia. Łącznie około połowa produkcji kierowana jest na rynki zagraniczne. Rocznie fabryka może wyprodukować do 70 mln litrów farby, co wystarczyłoby na pomalowanie 2/3 wszystkich obiektów mieszkalnych w Polsce” – mówi Janusz Karwowski, dyrektor fabryki w Pilawie.

Sukces fabryki AkzoNobel to lata starań, nie tylko kierownictwa zakładu, ale przede wszystkim pracowników, którzy na co dzień świetnie wykonują powierzone im zadania. To dzięki nim możliwe jest produkowanie farb, lakierów i podkładów najwyższej jakości, wdrażanie do produkcji wielu nowych produktów w każdym roku, unowocześnianie procesów produkcyjnych. To właśnie pracownicy stoją za sukcesem każdego biznesu, czy to AkzoNobel, czy każdego  innego w Polsce i na świecie. Fabryka w Pilawie wyróżnia się na tle innych tego typu obiektów również tym, że dba o środowisko naturalne, a tym samym o planetę i wszystko to, co zastaną przyszłe pokolenia.

mat. pras.

 


60-lat fabryki farb w Pilawie

60-lat fabryki farb w Pilawie

60-lat fabryki farb w Pilawie

60-lat fabryki farb w Pilawie

60-lat fabryki farb w Pilawie

60-lat fabryki farb w Pilawie

60-lat fabryki farb w Pilawie

60-lat fabryki farb w Pilawie


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: DociekliwaTreść komentarza: A ile zarobił Wilbik biorąc tą fuchę Czy zwrócić będzie musiał tą kasę.. Oczywiście głupie uwagi o czytaniu uchwały na sesji Wilbik jak za swoich czasów chowa przed ludźmi upokarzające go fakty o sprzeniewierzeniu się mandatowi radnego. A treści uchwal są jawne i przecież będą tez w internecie i protokolach . Więc o co chodzi. Punkt z uchwałą nie byl w regulaminie sesji. I bardzo dobrze że przewodniczący procedowal go jawnie Żeby potem któryś z medrcow nie kwestionowal przebiegu. A tak odbyło się wszystko przy otwartej kurtynę, w blasku lanp,bez uchybien. Niestety po raz kolejny nie da się ukryć impertybencjiego zachowania niektórych radnych probujacych wymusić na Radzie własne zachowania. Coś w stylu późnego Wilbika. Na szczęście Panowie okrzepli już na to i spokojnie zmierzają do celu. Psy szczekają, a karawana idzie dalej.Data dodania komentarza: 8.05.2026, 22:06Źródło komentarza: Sprawą radnego Wilbika zajmie się komisja rewizyjnaAutor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Nie rozumiem .szczyt ignorancji. Pracował ciężko żeby systematycznie rozmontować ten chory system Kurowskiej I nawet w ponad 3/4 to jego niezaprzeczalne dzieło zrezygnował z przewodniczącego komisji i szykował się na oczywistego starostę powiatu ,a tu nagle zwrot przez stopkę i powolne samozatipienie. Szkoda Brak cierpliwości i łatwowiernosc pogrążyć go Teraz ze stygnatem Kurowskiej nie odbuduje się. Nie zrobił rachunku strat. Do tej pory ci którzy odchodzili od apodyktycznej kobiety lub nie oddawali się jej zyskiwali. On poszedł w niszczący ogień jej obiecia. A przecież strażak. Może utraccjuszData dodania komentarza: 8.05.2026, 21:48Źródło komentarza: „Kara za zdradę” w radzie powiatu. Sebastian Kieliszek usunięty z komisjiAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Chyba Wilbik nie rozumiała zarzutów jakie skierował Wojewoda do Rady. O ile skarga na Bialeckiego była w sposób oczywisty bezpodstawna i skarzacy otrzymał pismo reprymendę od Wojewody. Dziwne ze się nie pochwalił, o tyle skarga na Wilbika to wyższy ciężar gatunkowo bo odebranie mandatu. A sprawa powołania przez Kurowską swoimi zarzadzeniami składu orzeczników robi się już wielowątkowa i stoją za nią nie tylko dramaty ludzi powołanych do Zespołu ale duża grupa ludzi, którzy stracą orzeczenia swoje lub ich dzieci i prawa do korzystania z systemu wsparcia. To będą odszkodowania i tysiące złotych, które my podatnicy zapłacimy. Czy to nazwać niefrasobliwoscia, głupotą, brakiem kompetencji. Nieważne dzięki Kurowskiej I Majczynie stajemy się ogólnopolskim pośmiewiskiem. A w tle już kolejny dramat aż trzech pracownic PCPR, które z podanym w zarzadzeniu Starosty dostały też dodatkowo funkcję w Zespole orzekania o niepełnosprawności w Garwolinie. Nie rozumiejąc w ogóle materii o którą go pytają Majczyna tylko potwierdził ten fakt z pytania radnej. Jasne więc jak słońce, ze te trzy pracownice będące w myśl art 79 ust4 ustawy o pieczy zastepczej nie mogły łączyć pracy jako koordynatorki pieczy w PCPR z pracą w Zespole orzekania. Majczyna nie tylko tego nie zatrzymał ale zgodnie z zapisem z Zarządzenia starosty nawet sam wystawił dla nich wniosek Kurowska wbrew prawu wpisała to do Zarządzenia. I sprawa robi się bardziej poważna niż na początku. Bo facet wykonywał przez swoją ignorancję i niewiedzę juz 4 osoby. Na dodatek po sesji już wie że te 3 koordynatorki pieczy zgodnie z prawem muszą opuścić pracę Dramat. Oczywiście jak to w przypadku Kurowskiej I jej podopiecznych po uzyskaniu opini prawnej jedynie slisznych radców starostwa bedziemy jeszcze świadkami długiego i żenującego spektaklu. Komisja musi zderzyć się także z wieloma wątkami sprawy Wilbika.I na nic pseudoopinie ubocznych w tym radców. A po zakończeniu wyjaśnienia przez komisję i RADĘ trzeba zrealizować wniosek Kurowskiej o dalszą celebracje przetrzymywanie pisma Wojewody od 9 kwietnia do 30 kwietnia bez informowania przewodniczącego o tym fakcie. Bo coś się kobiecie w głowie poprzestawiało że uważa ze to ona decyduje i nadaje bieg sprawą w taki sposób jaki uważa. Ewidentnie widać jak przytrzymując pismo do 39 kwietnia pozbawiala przewodniczącego prawa podjęcia decyzji ,a komisję i RADĘ zajęcia decyzji w przewidziany terminie. Dlatego teraz Rada tak dokładnie to proceduje. A przewodniczący komisji Pan Chcialowski gwarantuje rozstrzygnięcie sprawy z wyjątkową precyzją i z poszanowaniem prawnych aspektów. Będzie się działo.Data dodania komentarza: 8.05.2026, 21:28Źródło komentarza: Sprawą radnego Wilbika zajmie się komisja rewizyjnaAutor komentarza: SzpitalTreść komentarza: Rozumiem że kurowska zaprosi wszystkich radnych do zdjęcia pod szpitalem z okazji przekazania tych pieniędzy tak jak to zrobiła przy okazji autobusówData dodania komentarza: 8.05.2026, 21:11Źródło komentarza: Radni jednomyślni. Są pieniądze dla szpitalnych projektów KPO
Reklama
Reklama