wtorek, 3 lutego 2026 09:00
Reklama
Reklama

Pamięci rozstrzelanych

Garwolin uczcił pamięć ofiar niemieckiej zbrodni w 79. rocznice tych wydarzeń. Tu na moście, nad rzeką Wilgą, nasi przodkowie walczący o wolną Polskę zginęli pomordowani w bestialski sposób. Jak co roku, 8 lipca, pod pomnikiem złożono wiązanki kwiatów. 8 lipca 1944 roku to jedna z tragicznych dat w historii Garwolina. Skoro świt, Niemcy przywieźli z Pawiaka 30 więźniów. Zakładników rozstrzelano tuż za mostem na Wildze w odwecie za udany zamach na niemieckiego starostę garwolińskiego – Karla Freudenthala. Nie minęło wiele czasu, a plamy z krwi zamordowanych, mieszkańcy Garwolina pokryli kwiatami. Co roku pod pomnikiem nad rzeką mieszkańcy Garwolina składają kwiaty i w krótkiej modlitwie wspominają ofiary niemieckiego bestwialstwa. 8 lipca, w 79. rocznicę zbrodni, odbyły się uroczystości rocznicowe.

 

Po krótkim przypomnieniu przez prof. Zbigniewa Gnata-Wieteskę historii wydarzeń związanych z rozstrzelaniem więźniów, kapelan środowisk kombatanckich z naszego powiatu ks. prałat ppor. w st. spocz. Edmund Szarek odmówił modlitwę. Następnie delegacje złożyły wiązanki kwiatów i zapaliły znicze. W niedzielę o 10.00 w kolegiacie pw. Przemienienia Pańskiego została odprawiona msza święta w intencji ofiar i ojczyzny.

– Pamięć o takich lokalnych tragediach z przeszłości jest uhonorowaniem i upamiętnieniem milionów niewinnych ludzi, którzy stracili życie lub ucierpieli w wyniku zbrodni II wojny światowej. Zachowanie ich pamięci ma fundamentalne znaczenie dla godności i szacunku, jakie im się należą – podkreśla Burmistrz Miasta Marzena Świeczak.

Organizatorami uroczystości rocznicowych byli: Miasto Garwolin, Powiat Garwoliński, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Obwodu “Gołąb” Garwolin.

Z kart historii

W czasie II wojny światowej Garwolin pełnił rolę centrum konspiracji wojskowej i cywilnej na terenie powiatu. Działały tutaj oddziały Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i Narodowych Sił Zbrojnych. Wojna spowodowała ogromne straty materialne i ludnościowe w mieście. W wyniku niemieckich bombardowań w 1939 oraz 1944r. Garwolin został zniszczony w ponad 70% zaś liczba mieszkańców zmalała o połowę, do ok. 5500 osób.

Od pierwszych dni działania administracji okupacyjnej do końca 1940 r. funkcję Kreishauptmanna (starosty) powiatu Garwolin pełnił dr Klein. Był to człowiek dość łagodny i wyrozumiały. W tym czasie ludność miasta i powiatu nie odczuła zbyt ciężko rygorów władzy okupacyjnej. Ten okres względnego spokoju został przerwany w 1941 r., kiedy to urząd starosty powiatu objął Karl Ludwig Freudenthal, doktor praw, wyższy oficer SS. To za jego przyczyną zamordowano (17.07.1942) ks. Mariana Juszczyka – proboszcza parafii garwolińskiej i kapelana Armii Krajowej Obwodu „Gołąb” – Garwolin; rejenta Antoniego Pinakiewicza i Bolesława Warownego, woźnego Urzędu Miejskiego. Tego samego dnia aresztowano chorążego Narcyza Witczak-Witaczyńskiego, który zginął w więzieniu na Majdanku. On też wydał rozkaz pacyfikacji wsi Wanaty w lutym 1944r. Do końca 1942 r. na rozkaz Freudenthala lub za jego zgodą Gestapo i żandarmeria zamordowały na terenie miasta i powiatu 890 osób. Do obozów koncentracyjnych lub do pracy przymusowej wywieziono 2100 osób. Za zbrodnie te, Sąd Delegatury Rządu na Kraj wydał na przełomie lat 1942-1943 wyrok skazujący Freudenthala na karę śmierci.

5 lipca 1944 r. oddział Kedywu Armii Krajowej Obwodu „GOŁĄB” – Garwolin pod dowództwem ppor. Wacława Matysiaka ps. „Ziuk” dokonał udanego zamachu na niemieckiego starostę represjonującego miejscową ludność – dr Karla Freudenthala. Wspomnienia dowódcy, można przeczytać w publikacji “Garwolin 1939-1945” wydanej przez Urząd Miasta Garwolina w 2018 roku.

W odwecie Niemcy 8 lipca 1944 r o godzinie 7 rano przywieźli do Garwolina na 6 ciężarówkach 30 osób. Wkrótce po przyjeździe teren mostu odcięty został od miasta silnymi, uzbrojonymi patrolami niemieckimi. Jednocześnie nakazano ludności powrót do domów. Przywiezionych więźniów rozstrzelano w grupach 6-osobowych. Po zakończeniu egzekucji ciała zabitych wywieziono w nieznane miejsce.

„Zaraz po odjeździe żandarmów odbywała się pielgrzymka ludzi do tego miejsca zbrodni a każdy niósł wiązankę kwiatów, tak że w niedługim czasie był stos kwiatów i na słupku powieszony obrazek święty. W godzinach popołudniowych przyjechał szef miejscowego gestapo wraz z urzędnikiem gestapowcem do Zarządu Miejskiego i w sposób grzeczny poprosił żeby ludność w miejscu egzekucji nie zbierała się i nie składała kwiatów. A równocześnie zostało postawionych 8 policjantów granatowych, aby bronili do tego miejsca przystępu. Jednak to nic nie pomogło, więc przyszło 4 żandarmów i najładniejsze róże zabrali a resztę kwiatów zdeptali butami a uprzednio powieszony obrazek wrzucili do rzeki. Jednak następnego dnia na tym miejscu, znów były 2 wieńce, 30 krzyżyków i tablica z napisem „Cześć bohaterom” oraz kwiaty” – fragment sprawozdania Obwodu „Gołąb”.

Dziś stoi w tym miejscu pomnik, przy którym co roku 8 lipca, mieszkańcy naszego miasta oddają hołd bezimiennym ofiarom.

Rys historyczny został napisany w oparciu o:

“Kalendarium II wojny światowej w Garwolinie” autorstwa prof. dr hab. Zbigniewa Gnat-Wieteski, opublikowanego w “Garwolin 1939-1945”, Urząd Miasta Garwolin, Garwolin 2018.

“Spacerownik Garwoliński”, Urząd Miasta Garwolin, Garwolin 2018.

garwolin.pl/oprac. red

fot. garwolin.pl

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zydek 11.07.2023 10:11
Pamięci zamordowanych podczas RZEZI WOŁYŃSKIEJ! Pomódl się dziś za tych wszystkich pomordowanych Polaków. Pamiętajcie o tym żyjący Polacy.

Zydek 10.07.2023 10:16
A czy uczczeni będą Polacy którzy zostali zamordowani na Wołyniu? 11.07.43 Minęło 80 lat!!!!

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: bedokTreść komentarza: Po drugiej stronie też jest dużo pustego miejsca i ulica Zamojska powinna być wyprostowana tak żeby to planowane rondo wyszło w miejscu niezabudowanym ale oni już zrobili po starym śladzie i rondo wyjdzie na wprost wjazdu do Sereji. Widać że władze miasta bardzo nie lubią kierowców jak Trzaskowski w Warszawie i robią wszystko tak żeby było jak najtrudniej przejechać. Na tej nowej Zamojskiej jest ciasno jak na Warszawskiej a przecież tam ruch będzie dużo większy bo cały czas nowe bloki budują. Obwodnica to powinna się zaczynać między ogródkami i Orlenem i przebiegać obok ogródków działkowych i łączyć się po drodze tylko z Jagodzińską i Księżnej Mazowieckiej. Z drogą 76 powinna się łączyć rondem przed Niecieplinem i przebiegać dalej za zbiornikiem do ulicy Andersa. To była by prawdziwa obwodnica a nie to co na tym obrazku.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 08:36Źródło komentarza: Miniobwodnice w Garwolinie. Miasto planuje kolejny objazdAutor komentarza: Dominik SraczyńskiTreść komentarza: Gut Żop typie z sobolewa, cała wieś o tobie mówi, jesteś bohaterem FIFOData dodania komentarza: 3.02.2026, 07:27Źródło komentarza: Dramatyczne poszukiwania w mroźną noc. Mężczyzna odnaleziony w lesieAutor komentarza: ssnTreść komentarza: Do bedok - z planu zagospodarowania wynika (do podejrzenia na geoportalu), że pomiędzy granicami zabudowy na ulicy Granitowej jest około 40 metrów, więc podejrzewam, że wlot tej ulicy (a może nawet cała oś) zostanie sporo przesunięty w kierunku centrum miasta.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 21:48Źródło komentarza: Miniobwodnice w Garwolinie. Miasto planuje kolejny objazdAutor komentarza: garwoTreść komentarza: Miasto sobie radzi na tyle ile musi - czyli pani burmistrz za dużo z chodników nie korzysta to i nie muszą być odśnieżone. Nie mówiąc już o sypaniu piaskiem....Data dodania komentarza: 2.02.2026, 21:25Źródło komentarza: Miniobwodnice w Garwolinie. Miasto planuje kolejny objazd
Reklama