niedziela, 2 sierpnia 2026 15:37
Reklama
Reklama

Kierowca zatrzymany na zakazie, drugi z 1,5 promila na ekspresówce

Pierwsze dni stycznia pokazują, że na naszych drogach wciąż nie brakuje kierowców, którzy kompletnie ignorują prawo i bezpieczeństwo innych. Policjanci z ruchu drogowego przeprowadzili bardzo poważne interwencje zakończone osadzeniem w policyjnej celi, zarzutami i utratą uprawnień.
Kierowca zatrzymany na zakazie, drugi z 1,5 promila na ekspresówce

Autor: arch. red.

Zatrzymany za jazdę pomimo sądowego zakazu

7 stycznia, około godziny 11:22, na drodze ekspresowej S17 w Mrokowie (gm. Trojanów) policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli kierowcę BMW. Jak się okazało, 38‑latek w ogóle nie powinien siedzieć za kierownicą. Miał orzeczony przez sąd w Warszawie zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Kierowca świadome złamał sądowy zakaz, czyli całkowite zlekceważenie wcześniejszy wyrok. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut niestosowania się do orzeczonych przez sąd środków karnych. Jest to przestępstwo, za które grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanego prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju, połączony z zatrzymaniem paszportu.

Nietrzeźwy sprawca kolizji na S17

Drugi niebezpieczny incydent miał miejsce kilka dni później. 11 stycznia, o godzinie 1:49, na trasie S17 w kierunku Warszawy, na wysokości miejscowości Gąsów, doszło do zderzenia dwóch pojazdów. Kolizję spowodował kierowca toyoty, który jak wykazało badanie - był nietrzeźwy. 29‑latek miał w organizmie 1,5 promila alkoholu.

Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie, a policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. Odpowie zarówno za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jak i za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Janek 12.01.2026 22:45
Pierwszy raz powinny być kary przewidziane prawem a przy recydywie obligatoryjny dożywotni zakaz prowadzenia nawet roweru i konfiskata auta lub innego pojazdu. Byłoby jasno i klarownie bez układów. Za jazdę na zakazie prowadzenia 3 lata prac społecznych z zamianą na karę więzienia też obligatoryjnie a nie subiektywna decyzja sędziego.Prosto jasno i mniej pracy dla sądów.

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Smutna Treść komentarza: Najbardziej tragiczny moment w historii Polski i Polaków. Jeszcze na odprawie 31 lipca 1944r odstapiono od podjęcia nie mającej szansy powodzenia akcji,aby juz po południu pod nieobecność całego sztabu wymoc na Roweckim rozkaz Od wiosny wiadomo było że taka akcja wobec potężnej armii niemieckiej i równie potężnej radzieckiej nie może się udać Słusznie więc wysylono do Londynu plany ataku na kolumny niemieckie poza miastem. Miala to być akcja ogolnopolska. Zapomnielismy że powstanie miało wybuchnąć też w Krakowie ale rotmistrz Godlewski się temu kategorycznie sprzeciwił. Został wydany Niemcom w Kielcach wezwany niby na rozmowy. Nigdy oficjalnie nie zostało przez aliantow potwierdzone powstanie. Niemcy nawet podjęli próby takiej autoryzacji ale nie dostali ich. Dlatego nasze sxhwytane sanitariuszki były gwalcone I mordowanie, a chłopców zabijano jak zwykłych bandytów. Pamiętacie obraZ ginacej Niteczki w Kolumbach. Walka o honor i godność tysięcy młodych i dzieci oddanych w ręce wielkiej polityki mocarstw. Ciekawe jak wielka jest rola NKWD w tym zrywie. Czy Okulicki był rzeczywiście uwiklany we współpracę z Sierowem. Czy dał rozkaz do rozwiązania AK w kraju z powodu zdrady.Pamietamy ten kadr z filmu Hubal kiedy Okulicki przynosi rozkaz rozwiązania Oddziału. Tak też mimo rozkazu postąpiła duża ilość innych dowódców AK po 1945r. Po wojnie Polsce nie wydano kata Warszawy. On sam cieszył się spokojem i nawet przez lata zasiadal jako człowiek honoru w parlamencie Niemiec. Szkoda że uczciwie nie mówimy o tych faktach historycznych. Ofiara młodych była by jaszcze bardziej oczywista i tragiczna. A my chcielibyśmy aby jak kiedyś na pomnikach żołnierzy AK pojawiły się proste horagiewki i znicz. Oni chcieli aby oprócz syren i parad w ten zwykły sposób uczcić ich pamięć. Mimo ze władza państwowa dopiero od 1957 pozwoliła oficjalnie czcić poległych do tego czasu ich kolegów i koleżanki czcili zapalonym zniczem przeżyli. Podtrzymujmy tą tradycję wyroslą z serc prawdziwych bohaterów. Walczmy też o trudną prawdę historyczną To jest bowiem nasza prawdziwa tożsamość. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 11:04 Źródło komentarza: Garwolin pamięta. Hołd dla powstańców Autor komentarza: Rolnik z PiS Treść komentarza: narodowość powalonych drzew? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 09:59 Źródło komentarza: Krótka, ale intensywna burza nad powiatem garwolińskim. Strażacy usuwali skutki nawałnicy Autor komentarza: Obserwatorka Treść komentarza: "Ekspert argumentował, że dotychczasowe próby nadania młynowi charakteru usługowego nie przyniosły". Coś się zgubiło redakcji. Głodni czy co? Czy tylko ja czytam uważnie?A może w tym miejscu zrobić sanatorium? Przy rzece to można będzie dla zdrowia popływać. A potańcówki przy budynku basenu. Tyle możliwości. Trzeba dbać o zabytki ruchome i nieruchome. Nie ma to tamto. Powinien pan ŁK zamieścić zdjęcie młyna zrobione przez drona. Jakiś ładny widoczek a nie takie byle jakie, z bliska. Dobrze, że budynek z dala od hałaśliwej ulicy to i spać będzie można w upał przy otwartych oknach. Przepraszam za mało poważne przemyślenia😉. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 08:39 Źródło komentarza: Co ze starym młynem w Garwolinie: Zabytek uratują lofty czy usługi? Autor komentarza: Ona25 Treść komentarza: 1.08 (sobota) godz. 16:30 powalone drzewo zatarasowalo droge powiatowa w miejscowosci Iwowe. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 06:35 Źródło komentarza: Krótka, ale intensywna burza nad powiatem garwolińskim. Strażacy usuwali skutki nawałnicy
Reklama
Reklama