Reklama
Reklama

Mieszkaniec powiatu garwolińskiego rusza na jeden z najtrudniejszych ultramaratonów w Polsce. Przed nim 1200 km

1200 kilometrów, jazda niemal bez przerwy, pełna samowystarczalność i walka nie tylko z dystansem, ale również ze zmęczeniem. Damian Łapacz będzie jedynym reprezentantem powiatu garwolińskiego w tegorocznej edycji rowerowego ultramaratonu Wisła 1200. Już w sobotę rano wyruszy spod Baraniej Góry, by dotrzeć aż do Gdańska.
Mieszkaniec powiatu garwolińskiego rusza na jeden z najtrudniejszych ultramaratonów w Polsce. Przed nim 1200 km

Autor: arch. pryw. zawodnika

W sobotę, 4 lipca o godzinie 8:20, Damian Łapacz stanie na starcie jednej z najbardziej wymagających imprez rowerowych w Polsce – Wisła 1200. Tegoroczna edycja prowadzi niemal przez całą Polskę – od źródeł Wisły na Baraniej Górze aż do jej ujścia w Gdańsku. Trasa liczy około 1200 kilometrów i przebiega głównie po szutrach, drogach lokalnych, wałach przeciwpowodziowych i ścieżkach biegnących wzdłuż królowej polskich rzek. Zawodnicy jadą w formule self-supported, co oznacza, że przez całą trasę muszą samodzielnie zadbać o wyżywienie, noclegi oraz ewentualne naprawy roweru.

Damian Łapacz będzie jedynym reprezentantem powiatu garwolińskiego na starcie tegorocznej edycji. Jak przekazali nam znajomi zawodnika, jego celem jest pokonanie całego dystansu w czasie do 84 godzin. Oznaczałoby to jazdę niemal bez dłuższych przerw, z krótkim czasem przeznaczonym na odpoczynek i sen.

Organizatorzy przygotowali trasę tak, by pokazać najpiękniejsze zakątki doliny Wisły. Uczestnicy przejadą m.in. przez okolice Krakowa, Warszawy, Torunia i zakończą rywalizację w Gdańsku. Choć oficjalny limit ukończenia maratonu jest znacznie dłuższy, najlepsi zawodnicy walczą o jak najszybszy przejazd i finisz po zaledwie kilku dobach nieprzerwanej jazdy.

Mieszkańcy powiatu mogą na bieżąco śledzić postępy Damiana Łapacza dzięki internetowemu systemowi GPS. Zawodnik jedzie z numerem startowym 167.

Relację na żywo można śledzić tutaj.

Więcej materiałów z trasy będzie pojawiało się również na jego profilu na Instagramie

red. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Reklama
Reklama