niedziela, 1 listopada 2026 18:20
Reklama
Reklama
WIDEO

Przez 30 lat robił to dla żartu. Trafił do finału mistrzostw Polski

Zaczęło się od kolegi z podwórka i niewinnej zabawy. Później przez lata był to po prostu sposób na rozbawienie znajomych podczas imprez. Kilka dni temu Łukasz Kołodziejczyk z Garwolina stanął przed 10-tysięczną publicznością w Warszawie jako jeden z 21 uczestników III Mistrzostw Polski w Naśladowaniu Ptaków.
Przez 30 lat robił to dla żartu. Trafił do finału mistrzostw Polski
Łukasz Kołodziejczyk (pierwszy z lewej) z jury mistrzostw

Autor: arch. pryw. Ł. Kołodziejczyka

Na co dzień 37-letni Łukasz Kołodziejczyk jest właścicielem firmy CDM Samochody w Garwolinie. Ma jednak nietypową umiejętność, którą rozwija od około 30 lat i nie jest związana z motoryzacją. Potrafi za pomocą odpowiedniego ułożenia dłoni wydobywać charakterystyczny ptasi dźwięk.

Wszystko zaczęło się na podwórku

Pierwszy kontakt z nietypowym sposobem wydobywania dźwięku miał w dzieciństwie. – Kolega z mojej ulicy, w ramach zabawy, pokazał mi, że można tak ułożyć dłonie, aby wydobyć charakterystyczny dźwięk. Podchwyciłem temat i samodzielnie zacząłem modyfikować ułożenie dłoni, co wpływało na efekt końcowy - wspomina Łukasz Kołodziejczyk.

Z czasem umiejętność stała się jego małą specjalnością podczas spotkań ze znajomymi. Była jednak traktowana przede wszystkim jako ciekawostka i żart.

Jeden weselny występ uruchomił lawinę

Przez trzy dekady nic nie wskazywało na to, że nietypowe hobby wyjdzie poza grono znajomych. Wszystko zmieniło się podczas niedawnego wesela, na którym Łukasz zaprezentował swój charakterystyczny dźwięk.

Znajomi szybko zaczęli namawiać go do udziału w zawodach. Okazało się bowiem, że są organizowane Mistrzostwa Polski w Naśladowaniu Ptaków, które w tym roku miały swoją trzecią odsłonę. 

Znajomi nagrali 30-sekundowy film, który został wysłany jako zgłoszenie. Trzeba było również wskazać, jakiego ptaka naśladuje uczestnik. – Nie wiedziałem, jaki to ptak. Ale okazało się, że to prawdopodobnie będzie puszczyk – mówi.

Z 450 zgłoszeń do 21 finalistów

Po kilku dniach przyszła wiadomość, że zgłoszenie zostało zaakceptowane. Łukasz Kołodziejczyk szybko przekonał się, że spontaniczny pomysł może przerodzić się w całkiem poważną przygodę. Do mistrzostw zgłoszono ponad 450 osób, a do finałowych zmagań w Warszawie zakwalifikowano jedynie 21 uczestników.

11 września w centrum Warszawy każdy z finalistów prezentował swój wcześniej zgłoszony ptasi dźwięk. Zmagania oglądało blisko 10 tysięcy widzów. 

Przedsiębiorca z Garwolina wystąpił jako naśladowca puszczyka. Jego charakterystyczny odgłos jest efektem techniki, którą przez lata opracowywał samodzielnie. Ostatecznie nie znalazł się w najlepszej piątce, ale sam udział w finale był dla niego dużym doświadczeniem. Co ciekawe, Łukasz Kołodziejczyk był jedynym finalistą, który do wydobywania dźwięku używał dłoni. To ogranicza liczbę ptaków, które może wiarygodnie naśladować. Nie każdy ptasi głos da się bowiem odtworzyć w ten sposób.

Z mistrzostw do telewizji

Udział w zawodach szybko przyniósł kolejne niespodziewane wydarzenia. Nietypowa umiejętność mieszkańca Garwolina zainteresowała telewizję. Łukasz Kołodziejczyk pojawił się w poniedziałkowym programie „Dzień Dobry TVN”, gdzie mógł zaprezentować swój talent przed ogólnopolską publicznością.

Jeszcze kilka tygodni wcześniej wszystko było tylko spontanicznym pomysłem znajomych podczas wesela. Nagle pojawiły się mistrzostwa, finał, telewizja i zainteresowanie jego nietypową umiejętnością. – Może przygotuję się bardziej profesjonalnie, bo podszedłem do całej sytuacji na "spontanie". Nawet dla dobrej zabawy mógłbym to powtórzyć – snuje plany.

Łukasz Korycki


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Beer 17.09.2026 12:08
Podobno przy każdej udanej transakcji sprzedaży auta P. Łukasz wydaje dźwięk puszczyka ;)

człowiek 16.09.2026 12:11
Świetnie. A w Garwolinie może nie zabrakłoby osób, które potrafią naśladować gawrony 😀 😅i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Wojtek63 Treść komentarza: Uzupełnienie mojej wcześniejszej notki: https://www.youtube.com/watch?v=MEpQpvMy_KU Nie poznali się w Wildze Garwolin, że mają piłkarski skarb w kadrze, a w przyszłości miliony dolarów na klubowym koncie ? :-) Było wiele podobnych przypadków braku piłkarskiej intuicji w polskich klubach. Ten najbardziej głośny przypadek to Znicz Pruszków i Legia Warszawa i niedoceniony (źle oceniony) przez te kluby Robert Lewandowski. Ciekaw jestem... Czy Zahary zawojuje piłkarski świat ? Data dodania komentarza: 1.11.2026, 15:54 Źródło komentarza: Wilga bezlitosna w starciu z Wektrą. Wygrana 9:0! Autor komentarza: Pytanie Treść komentarza: Zarząd Powiatu w kolorach tęczy? Czy to zgodne z linią partii? Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:56 Źródło komentarza: Anna Grzegrzółka-Woźniak pokieruje Powiatowym Centrum Kultury i Promocji w Miętnem Autor komentarza: abstynent Treść komentarza: w gopsach i mopsach ? Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:33 Źródło komentarza: Anna Grzegrzółka-Woźniak pokieruje Powiatowym Centrum Kultury i Promocji w Miętnem Autor komentarza: Wojtek63 Treść komentarza: Wielki brawa dla obu zespołów Wilgi Garwolin ! Tymczasem były zawodnik Wilgi -Zachary Nyakwara (obecnie Radomiak II Radom) został powołany do reprezentacji Kenii do lat 23 na listopadowe mecze eliminacji Pucharu Narodów Afryki U-23. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:18 Źródło komentarza: Wilga bezlitosna w starciu z Wektrą. Wygrana 9:0!
Reklama
Reklama