W celu zabezpieczenia budynku wprowadzono stemplowanie, którego montaż kosztował 150 000 zł netto, a miesięczny wynajem wynosi około 30 000 zł.
Kwestia odpowiedzialności za opóźnienia w naprawie oraz stan techniczny dachu podzieliła władze powiatu i radnych. Starosta zarzuciła radnym, że ich decyzje z sesji w lipcu sparaliżowały finanse powiatu i uniemożliwiły szybkie wykonanie ekspertyzy oraz podjęcie prac naprawczych
Szarża na zarząd
- Można było by ten basen oddać do użytku dużo wcześniej i ponieść jako powiat dużo mniejsze koszty, gdyby nie państwa szarża 13 lipca, którą raczyliście urządzić zarządowi powiatu garwolińskiemu dla realizacji własnych, doraźnych, krótkowzrocznych korzyści politycznych – mówiła starosta. - Nie mogliśmy podjąć żadnych zmian budżetowych w momencie, kiedy ta uchwała podlegała „zamrożeniu” – dodała.
Starosta wskazywała również na błędy konstrukcyjne z poprzednich lat. - Do 40-letnich dźwigarów klejonego zostały zainstalowane mocowania do tych dźwigarów i mimo tego, że w projekcie były obejmy, to te dźwigary zostały nawiercone. Kiedy prowadzony był przetarg i wykonawca zadał pytanie, czy ten dach udźwignie kolejną warstwę, to ktoś napisał, że tak udźwignie, nie wykonując żadnej ekspertyzy – wyjaśniała.
Wicestarosta Mirosław Walicki poparł to stanowisko, podkreślając brak możliwości dokonywania zmian w budżecie objętym procedurą nadzorczą Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO).
Nikt nic nie blokował
Radni opozycyjni stanowczo odrzucili oskarżenia o blokowanie prac, zwracając uwagę, że przygotowywana ekspertyza wciąż znajduje się w fazie projektu, a decyzje budżetowe Zarządu dotyczyły innych celów
- Ekspertyza jest dopiero w fazie projektu i chciałam zapytać na jakiej podstawie pani te wnioski wysnuła, że to ta belka jest wynikiem tego, że dach się nam zawala – mówiła radna Karolina Jamicka-Kondej. - Przypomnę, że w czerwcu 2024 roku to pani podpisywała odbiór tego dachu z panem wicestarostą. Nie my radni – dodała. - 17 sierpnia mieliśmy sesję, na której przesuwaliśmy zmiany w budżecie (...) i słowem państwo nie wspomnieliście o tym, że ta ekspertyza jest potrzebna i że jakieś środki na nią powinniśmy przesunąć – argumentowała.
.Szczegółową ripostę przedstawiał radny Marcin Kobus, wykazując, że zastrzeżenia RIO nie uniemożliwiały zlecenia ekspertyzy. - Uchwała objęta nadzorem RIO dotyczyła 300 000 zł dotacji dla ośrodka gospodarowania lokalami w Miętnem w dziale 700 na modernizację pokoi hotelowych. Nie było w niej mowy o ekspertyzie dachu basenu, więc jej los nie mógł mieć wpływu na to żadnego. RIO nie wstrzymała wykonania uchwały budżetowej (...) Budżet obowiązywał, powiat mógł zaciągać zobowiązania. Rezerwa na sytuacje kryzysowe była do dyspozycji zarządu przez cały ten czas i właśnie od tego ona jest – mówił radny Kobus.
Ekspertyza o stanie dachu basenu ma być gotowa do końca września.
Łukasz Korycki



Napisz komentarz
Komentarze