20 października Lwowska Rada Obwodowa podjęła uchwałę ustanawiającą rok 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), Romana Szuchewycza oraz Ołeha Olżycza. Decyzja zapadła niemal jednomyślnie – za przyjęciem uchwały głosowało 52 z 55 obecnych deputowanych. Nikt nie był przeciw ani nie wstrzymał się od głosu.
Uchwała wywołała falę krytyki ze strony polskich władz, przedstawicieli dyplomacji i opinii publicznej. Szczególne kontrowersje budzi postać Romana Szuchewycza, jednego z przywódców UPA, formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na polskiej ludności cywilnej, w tym ofiary rzezi wołyńskiej i mordów w Małopolsce Wschodniej.
Sprawa ponownie uwidoczniła głębokie różnice w ocenie wspólnej historii Polski i Ukrainy. W Polsce podkreśla się, że upamiętnianie osób i organizacji odpowiedzialnych za zbrodnie nie może odbywać się bez uwzględnienia cierpienia ich ofiar.
Garwolin czeka na stanowisko Brodów
Kontrowersyjna decyzja dotyczy również relacji samorządowych. Brody leżą w obwodzie lwowskim, na którego terenie działa Lwowska Rada Obwodowa. Nie oznacza to jednak, że stanowisko tego organu jest tożsame ze stanowiskiem władz miasta partnerskiego Garwolina.
W sierpniu 2023 roku burmistrz Garwolina Marzena Świeczak podpisała porozumienie o współpracy partnerskiej z Brodami. Umowa zakładała rozwijanie relacji społecznych, wymianę kulturalną i edukacyjną oraz wspólne ubieganie się o środki europejskie, między innymi w ramach programu Interreg NEXT Polska–Ukraina 2021–2027.
W związku z decyzją lwowskich radnych pojawiły się pytania o przyszłość tej współpracy. Burmistrz Garwolina przedstawiła swoje stanowisko, zaznaczając, że sprawa wymaga jednoznacznego podejścia do pamięci historycznej, ale także rozmowy z ukraińskim partnerem.
– Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na gloryfikowanie organizacji i osób odpowiedzialnych za zbrodnie popełnione na polskiej ludności cywilnej. Pamięć o ofiarach tragicznych wydarzeń na Wołyniu jest dla nas niezwykle ważna. To bolesna część naszej historii, o której nie możemy i nie chcemy zapominać – podkreśla Marzena Świeczak.
Burmistrz zaznacza jednocześnie, że nie należy automatycznie utożsamiać stanowiska władz Brodów z decyzją podjętą przez radnych obwodowych.
– Sama sprawa wywołała różne reakcje również po stronie ukraińskiej, dlatego nie chcemy oceniać naszego miasta partnerskiego przez pryzmat decyzji podejmowanych przez inne organy samorządowe. Sam fakt, że Brody leżą w obwodzie lwowskim, nie oznacza automatycznie, że władze miasta podzielają stanowisko Lwowskiej Rady Obwodowej – mówi burmistrz.
Historia nie może usprawiedliwiać zbrodni
Marzena Świeczak podkreśla, że relacje partnerskie powinny opierać się zarówno na wzajemnym szacunku, jak i na poszanowaniu pamięci o ofiarach. Zwraca uwagę, że trudne kwestie historyczne nie powinny być pomijane, ale wymagają dialogu.
– Zależy nam na dobrych relacjach, ale równie ważne jest dla nas poszanowanie pamięci historycznej. Nawet w najtrudniejszych sprawach warto rozmawiać, poznawać wzajemne stanowiska i szukać porozumienia. Dlatego zanim podejmiemy jakiekolwiek dalsze kroki, chcemy przede wszystkim wysłuchać głosu samorządu Brodów, bo właśnie na tym polega prawdziwe partnerstwo – na wzajemnym szacunku i umiejętności prowadzenia dialogu także wtedy, gdy pojawiają się trudne tematy – podkreśla.
Burmistrz zaznacza również, że historia Polski i Ukrainy jest trudna i pełna bolesnych doświadczeń po obu stronach. Nie oznacza to jednak, że różnice w jej interpretacji mogą prowadzić do usprawiedliwiania zbrodni lub pomijania cierpienia niewinnych ludzi.
– Nie możemy jednak pozwolić, aby różnice w jej ocenie prowadziły do usprawiedliwiania zbrodni czy pomijania cierpienia niewinnych ludzi – dodaje.
Co dalej z partnerstwem?
Na razie władze Garwolina nie deklarują zerwania współpracy z Brodami. Z wypowiedzi burmistrz wynika, że kluczowe będzie poznanie stanowiska ukraińskiego samorządu wobec decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej i sposobu upamiętniania UPA oraz Romana Szuchewycza.
– Dopiero po jego poznaniu będziemy mogli odpowiedzialnie odnieść się do dalszej współpracy – zapowiada Marzena Świeczak.
Łukasz Korycki



Napisz komentarz
Komentarze