wtorek, 3 lutego 2026 09:57
Reklama
Reklama

Pechowy Puchar Polski

Wszystkie seniorskie ligowe drużyny z powiatu garwolińskiego, które występowały w Pucharze Polski, odpadły z rozgrywek. W II rundzie nie zobaczymy Orła Unin, Wilgi Miastków i Amura Wilgi. Orzeł Unin pojechał do Sadownego jedynie z dwoma zawodnikami seniorskiego składu ? Piotrami Brychem i Ziółkiem. W meczu z B-Klasowym Wichrem kadra drużyny z powiatu garwolińskiego liczyła jedynie 11 zawodników.

Do przerwy na prowadzeniu byli podopieczni Cezarego Wągrodzkiego. Trafienie zaliczył Dawid Przybysz. Po przerwie Wicher wyrównał, by później strzelić gola samobójczego. W kolejnych minutach gospodarzom udało się dwukrotnie pokonać bramkarza Orła. - Na tym boisku nie było gry. Było wąsko i nierówno, a dodatkowo padał deszcz ? mówi Cezary Wągrodzki, trener zespołu z Unina.

Wicher Sadowne ? Orzeł Unin 3:2
Bramki dla Orła: Dawid Przybysz, samobójcza

Problemy ze skompletowaniem składu miała także Wilga Miastków. Do Dziewul na mecz ze spadkowiczem z Ligi Okręgowej, trener Paweł Kowalski zabrał jedynie 10 zawodników. Z konieczności na boisku musiał wystąpić szkoleniowiec Wilgi. Zespół z Miastkowa Kościelnego, oparty głównie na juniorach, przegrał wysoko 1:5. Honorowego gola strzelił Mateusz Czarny, nominalnie bramkarz, który wyjątkowo wystąpił w polu.

Wektra Dziewule ? Wilga Miastków 5:1
Bramka dla Wilgi: Mateusz Czarny

Tydzień przed pierwotnie ustalonym terminem mecz w warszawskich eliminacjach Pucharu Polski rozegrał Amur Wilga. Dla podopiecznych Wiesława Woźniaka był to pierwszy oficjalny mecz w tym sezonie (warszawska B-Klasa startuje w najbliższy weekend).

Przeciwnikiem Amura byli juniorzy Mazowsza Miętne. Chłopcy z rocznika 1995 jako pierwsi wpisali się na listę strzelców. Później niemal książkową kontrę wyprowadzili zawodnicy z Wilgi. Przejęcie piłki w obronie, podanie do środka pola, później na prawe skrzydło, wrzutka w pole karne i celny strzał Mariusza Cicheckiego. Jeszcze przed przerwą goście wyszli na prowadzenie. Na spalonego nie dał złapać się Michał Strzeżek, który wykończył akcję ?sam na sam? z bramkarzem Mazowsza.

W 70. minucie młodzieżowcy z Miętnego wyrównali. Jeszcze przed końcem meczu zawodnicy Amura mieli dwie 100-procentowe sytuacje. Żadnej nie udało się wykorzystać. Zapadający mrok sprawił, że sędzia zrezygnował z dogrywki. O awansie przesądzały rzuty karne. W tym elemencie lepsi okazali się gospodarze z Miętnego, którzy wygrali 5:4.

Mazowsze Miętne 1995 ? Amur Wilga 2:2 (5:4 k.)
Bramki dla Amura: Mariusz Cichecki, Michał Strzeżek

Pozostałe mecze warszawskiego etapu PP zostaną rozegrane 31 sierpnia. W środę Snajper Sośninka zagra z Wisłą Maciejowice (godz. 17.30).

łk

 

Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE MicrosoftInternetExplorer4

Wszystkie seniorskie ligowe drużyny z powiatu garwolińskiego, które występowały w Pucharze Polski, odpadły z rozgrywek. W II rundzie nie zobaczymy Orła Unin, Wilgi Miastków i Amura Wilgi.

Orzeł Unin pojechał do Sadownego jedynie z dwoma zawodnikami seniorskiego składu ? Piotrami Brychem i Ziółkiem. W meczu z B-Klasowym Wichrem kadra drużyny z powiatu garwolińskiego liczyła jedynie 11 zawodników.

Do przerwy na prowadzeniu byli podopieczni Cezarego Wągrodzkiego. Trafienie zaliczyła Dawid Przybysz. Po przerwie Wicher wyrównał, by później strzelić sobie gola samobójczego. W kolejnych minutach gospodarzom udało się dwukrotnie pokonać bramkarza Orła. - Na tym boisku nie było gry. Było wąsko i nierówno, a dodatkowo padał deszcz ? mówi Cezary Wągrodzki, trener zespołu z Unina.

Wicher Sadowne ? Orzeł Unin 3:2

Bramki dla Orła: Dawid Przybysz, samobójcza

Problemy ze skompletowaniem składu miała także Wilga Miastków. Do Dziewul na mecz ze spadkowiczem z Ligi Okręgowej, trener Paweł Kowalski zabrał jedynie 10 zawodników. Z konieczności na boisku musiał wystąpić szkoleniowiec Wilgi. Zespół z Miastkowa Kościelnego, oparty głównie na juniorach, przegrał wysoko 1:5. Honorowego gola strzelił Mateusz Czarny, nominalnie bramkarz, który wyjątkowo wystąpił w polu.

Wektra Dziewule ? Wilga Miastków 5:1

Bramka dla Wilgi: Mateusz Czarny

Tydzień przed pierwotnie ustalonym terminem mecz w warszawskich eliminacjach Pucharu Polski rozegrał Amur Wilga. Dla podopiecznych Wiesława Woźniaka był to pierwszy oficjalny mecz w tym sezonie (warszawska B-Klasa startuje w najbliższy weekend).

Przeciwnikiem Amura byli juniorzy Mazowsza Miętne. Chłopcy z rocznika 1995 jako pierwsi wpisali się na listę strzelców. Później niemal książkową kontrę wyprowadzili zawodnicy z Wilgi. Przejęcie piłki w obronie, podanie do środka pola, później na prawe skrzydło, wrzutka w pole karne i celny strzał Mariusza Cicheckiego. Jeszcze przed przerwą goście wyszli na prowadzenie. Na spalonego nie dał złapać się Michał Strzeżek, który wykończył akcję ?sam na sam? z bramkarzem Mazowsza.

W 70. minucie młodzieżowcy z Miętnego wyrównali. Jeszcze przed końcem meczu zawodnicy Amura mieli dwie 100-procnetowe sytuację. Żadnej nie udało się wykorzystać. Zapadający mrok sprawił, że sędzia zrezygnował z dogrywki. O awansie przesądzały rzuty karne. W tym elemencie lepsi okazali się gospodarze z Miętnego, którzy wygrali 5:4.

Mazowsze Miętne 1995 ? Amur Wilga 2:2 (5:4 k.)

Bramki dla Amura: Mariusz Cichecki, Michał Strzeżek

łk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

snajper 25.08.2011 08:22
jeszcze snajper został w grze:D

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: bedokTreść komentarza: Po drugiej stronie też jest dużo pustego miejsca i ulica Zamojska powinna być wyprostowana tak żeby to planowane rondo wyszło w miejscu niezabudowanym ale oni już zrobili po starym śladzie i rondo wyjdzie na wprost wjazdu do Sereji. Widać że władze miasta bardzo nie lubią kierowców jak Trzaskowski w Warszawie i robią wszystko tak żeby było jak najtrudniej przejechać. Na tej nowej Zamojskiej jest ciasno jak na Warszawskiej a przecież tam ruch będzie dużo większy bo cały czas nowe bloki budują. Obwodnica to powinna się zaczynać między ogródkami i Orlenem i przebiegać obok ogródków działkowych i łączyć się po drodze tylko z Jagodzińską i Księżnej Mazowieckiej. Z drogą 76 powinna się łączyć rondem przed Niecieplinem i przebiegać dalej za zbiornikiem do ulicy Andersa. To była by prawdziwa obwodnica a nie to co na tym obrazku.Data dodania komentarza: 3.02.2026, 08:36Źródło komentarza: Miniobwodnice w Garwolinie. Miasto planuje kolejny objazdAutor komentarza: Dominik SraczyńskiTreść komentarza: Gut Żop typie z sobolewa, cała wieś o tobie mówi, jesteś bohaterem FIFOData dodania komentarza: 3.02.2026, 07:27Źródło komentarza: Dramatyczne poszukiwania w mroźną noc. Mężczyzna odnaleziony w lesieAutor komentarza: ssnTreść komentarza: Do bedok - z planu zagospodarowania wynika (do podejrzenia na geoportalu), że pomiędzy granicami zabudowy na ulicy Granitowej jest około 40 metrów, więc podejrzewam, że wlot tej ulicy (a może nawet cała oś) zostanie sporo przesunięty w kierunku centrum miasta.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 21:48Źródło komentarza: Miniobwodnice w Garwolinie. Miasto planuje kolejny objazdAutor komentarza: garwoTreść komentarza: Miasto sobie radzi na tyle ile musi - czyli pani burmistrz za dużo z chodników nie korzysta to i nie muszą być odśnieżone. Nie mówiąc już o sypaniu piaskiem....Data dodania komentarza: 2.02.2026, 21:25Źródło komentarza: Miniobwodnice w Garwolinie. Miasto planuje kolejny objazd
Reklama