poniedziałek, 26 stycznia 2026 10:46
Reklama
Reklama

Grupa przestępcza sprowadzała rozbite auta, omijając cło i VAT. Działania objęły też Garwolin i okolice

Europejskie organy ścigania uderzyły w międzynarodową grupę przestępczą, która – jak ustaliła EPPO – przez lata omijała cło i VAT przy imporcie uszkodzonych aut, generując straty przekraczające 10 milionów euro. Szeroko zakrojone działania, obejmujące 105 przeszukań w całej Polsce, objęły także Garwolin i okolice, gdzie funkcjonariusze sprawdzali warsztaty, firmy transportowe oraz domy osób podejrzewanych o udział w procederze.
Grupa przestępcza sprowadzała rozbite auta, omijając cło i VAT. Działania objęły też Garwolin i okolice

Autor: eppo.europa.eu

Europejska Prokuratura Publiczna (EPPO) poinformowała o przeprowadzeniu szeroko zakrojonej akcji wymierzonej w zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się importem uszkodzonych samochodów ze Szwajcarii do Polski z pominięciem należnych opłat celnych i podatku VAT. Działania operacyjne odbyły się również na terenie Garwolina i okolic, gdzie przeszukano m.in. warsztaty, firmy transportowe oraz miejsca zamieszkania osób podejrzewanych o udział w procederze.

W komunikacie EPPO czytamy, że „na wniosek Europejskiej Prokuratury Publicznej w Berlinie wczoraj w Polsce przeprowadzono 105 przeszukań w ramach śledztwa dotyczącego organizacji przestępczej importującej uszkodzone samochody ze Szwajcarii do Polski przez Niemcy, unikając przy tym płacenia cła i podatku VAT”.

Według ustaleń europejskich śledczych, operacja miała ogromną skalę. „Czynności śledcze przeprowadziło 200 policjantów w kilku regionach Polski, w firmach transportowych, u celników, w warsztatach naprawczych i u sprzedawców, a także w miejscach zamieszkania podejrzanych” – informuje EPPO. W trakcie działań przesłuchano 30 podejrzanych i 20 świadków, a także zabezpieczono 32 pojazdy.

Fałszywe deklaracje, zaniżanie wartości, omijanie opłat

Zgodnie z komunikatem, proceder był precyzyjnie zaplanowany i opierał się na międzynarodowych powiązaniach. EPPO wskazuje, że „szwajcarskie firmy, głównie kierowane przez polskich lub szwajcarsko-polskich dyrektorów, kupują uszkodzone samochody od szwajcarskich towarzystw ubezpieczeniowych za pośrednictwem platform internetowych, a następnie organizują ich transport do Polski, przez Niemcy”.

Auta trafiały do warsztatów w Polsce, w tym również na Mazowszu, gdzie były naprawiane. Według śledczych, kluczowym elementem procederu było posługiwanie się sfałszowaną dokumentacją. „Podejrzani deklarują import w urzędach celnych na granicy szwajcarsko-niemieckiej lub niemiecko-polskiej. Uważa się, że posługiwali się sfałszowanymi deklaracjami pochodzenia, fałszywie twierdząc, że pojazdy zostały pierwotnie zmontowane w UE, aby skorzystać ze zwolnienia z cła” – wskazuje EPPO.

To jednak nie jedyny sposób na unikanie opłat. Europejska Prokuratura podkreśla, że „członkowie siatki przestępczej są podejrzewani o wystawianie fałszywych faktur za samochody, aby zadeklarować zaniżoną wartość w niemieckich urzędach celnych – w ten sposób unikając dodatkowych opłat celnych, a także podatku VAT od importu”.

27 tysięcy sprzedanych aut. Straty liczone w milionach

Z komunikatu wynika, że sprzedaż samochodów odbywała się w Polsce z wykorzystaniem sieci dealerów kontrolowanych przez przestępczą organizację. „Szacuje się, że w ramach tego systemu sprzedano ponad 27 000 samochodów, co spowodowało straty dla UE i budżetów krajowych w wysokości ponad 10 milionów euro” – informuje EPPO.

To oznacza wieloletni, szeroko rozbudowany proceder, którego skutki dotknęły zarówno europejskie finanse, jak i budżety krajowe.

Wielu funkcjonariuszy, szerokie wsparcie międzynarodowe

W akcji uczestniczyły liczne jednostki policji z całej Polski: Radomia, Lublina, Białegostoku, Łodzi, Rzeszowa, Wrocławia, Katowic, Poznania, Kielc oraz Komenda Stołeczna Policji w Warszawie. W operację zaangażowano również niemieckie służby celne. Jak podaje EPPO, „dodatkowego wsparcia udzieliło ośmiu funkcjonariuszy niemieckiego Głównego Urzędu Celnego (…) oraz Urzędów Kontroli Celnej Berlina-Brandenburgii i Stuttgartu”.

W komunikacie podkreślono, że „wszystkie osoby zaangażowane w sprawę są uważane za niewinne, dopóki ich wina nie zostanie udowodniona przez właściwy sąd”.

Łukasz Korycki


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

glina 26.11.2025 15:57
Gratulacje za skuteczność wszystkich służb tylko 27.000 sprzedanych ale udało się zabezpieczyć 32 pojazdy :)) Sukces europejski na miarę możliwości !!!

Janek 26.11.2025 13:32
Na miejscu tych wszystkich "służb" to bym się ze wstydu pod ziemię zapadł a nie chwalił że rozbili gang. 27 tysięcy aut sprzedanych zarejestrowanych i sprawdzonych przez systemy informatyczne różnych instytucji. Żenada a nie skuteczność .

Kierowca 26.11.2025 08:31
Garwolin widać, że nadal Szwajcarską Doliną aut :)

Historia 25.11.2025 20:29
Już kiedyś była sprawa dla reportera w sprawie handlu samochodami z Szwajcarii w Garwolinie.

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Ona26Treść komentarza: Bo jezdzi sie tylko tam gdzie sie mozna pokazac, afere nakrecic na rzad albo wstege przeciac.....Data dodania komentarza: 26.01.2026, 08:12Źródło komentarza: Protest w Sobolewie. Policja apeluje o spokój i dobro zwierzątAutor komentarza: GoscTreść komentarza: Układy-ukladziki, kasa, zaleznosci i tak sie robi biznesy na bedocji.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 08:10Źródło komentarza: Schronisko w Sobolewie zamknięte! Premier komentuje. Co ze zwierzętami?Autor komentarza: do bedoka i nie tylkoTreść komentarza: Celebrytka już powiedziała że nie będzie dalej już walczyć więc teraz sam rusz sam te wielkie cztery litery i pomóż zwierzętom, pomóż ludziom zamiast tylko stukać w tę denną klawiaturę. Tak najwygodniej, co nie?!Data dodania komentarza: 26.01.2026, 07:26Źródło komentarza: Zwierzęta z zamkniętego schroniska w Sobolewie zabezpieczane. Trwa akcja ratunkowa DIOZ i fundacjiAutor komentarza: pieski małe dwaTreść komentarza: Ile piasków ze schroniska ma np wójt Garwolina, a ile wójt Żelechowa czy Maciejowic nie wspominając o vice staroście? Ile piesków ze schroniska mają sołtysi na wioskach? I w jaki sposób je trzymają? Mają te kojce min. 20m2, regularnie wychodzą z nimi na spacery? Oczywiście na smyczy a nie jak teraz się obserwuje łażą jak im się podoba. Wielcy obrońcy zwierząt. Tylko na papierze i przed kamerami. A ta celebrytka już wzięła do adopcji tego psa ze schroniska czy tylko jak zwykle zrobiła aferę dla fleszy a teraz ucieka. Psy dobre zwierzaki tylko ludzie niektórzy wrednie się zachowują.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 07:20Źródło komentarza: Sobolew zamknięty, ale walka o życie 200 zwierząt dopiero się zaczyna. Ruszyła pilna zbiórka
Reklama