czwartek, 1 października 2026 14:48
Reklama
Reklama

Uniwersytet Dziecięcy w Sulbinach

To niezwykła propozycja dla dzieci ciekawych i niebojących się świata. W Gminnym Centrum Animacji Kultury w Sulbinach działa Uniwersytet Dziecięcy, którego honorowym patronem jest wójt gminy Garwolin Marcin Kołodziejczyk. Ostatni mali studenci poznawali tajemnice Sienkiewicza. Zajęcia w ramach Uniwersytetu Dziecięcego odbywają się raz w miesiącu. Prowadzą je różne osoby ? w zależności od tematu. ? Chcemy wzbudzić w dzieciach ciekawość otaczającego je świata, zachęcić do nauki i przede wszystkim pokazać, że nauka nie musi być jedynie nudnym codziennym obowiązkiem, a nawet może stać się prawdziwą życiową pasją. Uniwersytet dla dzieci to miejsce, w których najmłodsi mają niepowtarzalną okazję pobawić się w studiowanie, wysłuchać wykładów, podyskutować z naukowcami, a także samodzielnie poeksperymentować ? mówi Kinga Smak, dyrektor Gminnego Centrum Animacji Kultury w Sulbinach. Ostatnie, listopadowe spotkanie nosiło tytuł ?Tajemnice pana Sienkiewicza?. - Rok 2016 jest oficjalnie rokiem Henryka Sienkiewicza. W trakcie spotkania najmłodsi poznali sylwetkę polskiego noblisty, wyjątkowego podróżnika. W jakich okolicznościach powstały książki ?W pustyni i w Puszczy?, Trylogia i inne? Czy młody Henryk Sienkiewicz chętnie uczęszczał do szkoły i był dobrym uczniem? Na te i inne pytania dzieci szukały odpowiedzi. W programie kolejnych spotkań między innymi ?Prawdziwa historia św. Mikołaja?. W grudniu studenci uniwersytetu będą szukać odpowiedzi na pytania czy św. Mikołaj istnieje? Gdzie mieszkał? Czym się zajmował? Pomoże im w tym podróżnik, autor licznych książek ? Zdzisław Skrok. W części praktycznej zajęć uczestnicy wykonają własnoręcznie ozdoby świąteczne z tradycyjnych materiałów jak słoma, patyczki brzozy, kora. W lutym natomiast planowana jest wycieczka do Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, gdzie znajduje się Warszawskie Muzeum Ewolucji prowadzone przez Polską Akademię Nauk. W programie oczywiście wykład paleontologa oraz część warsztatowa, w trakcie której będzie okazja, by poznać sposoby i narzędzia pracy współczesnego łowcy dinozaurów. Będzie też krótki spacer po wnętrzach Pałacu Kultury i Nauki, który wciąż jest najwyższym budynkiem w Polsce. Jak to możliwe, że w pałacu pracuje 40 kotów? Co robi warszawska Syrenka na szczycie pałacu? Kim byli Wars i Sawa, którzy są jednymi z mieszkańców pałacu? Więcej informacji o uniwersytecie na www.gcak.garwolin-gmina.pl

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Errare humanum est Treść komentarza: Koniu, z cały szacunkiem , ale z Ciebie taki znawca prawa jak z Walickiego fachowiec od procedur przyznawania dofinansowania z PUP. Ale oczywiście Misiu musiał otworzyć swoją jadaczkę... Zapamiętaj sobie raz na zawsze - prawa się nie interpretuje Data dodania komentarza: 1.10.2026, 14:35 Źródło komentarza: Starcie o dotacje na sesji powiatowej. Radny zarzuca uznaniowość, władze mówią o próbie wywarcia presji Autor komentarza: dworek Treść komentarza: A kto od 1 października ( od dzisiaj ) będzie pełnić funkcję dyrektora Powiatowego Centrum Kultury i Promocji w Miętnem gdyż jak podano na portalu społecznościowym z dniem dzisiejszym Pani Radziej objęła funkcję dyrektora Ośrodka Kultury w Trojanowie ( a czy wiadomo który to już dyrektor za kadencji Walickiego i Kurowskiej ) Data dodania komentarza: 1.10.2026, 14:24 Źródło komentarza: Co stanie się z zabytkowym sprzętem rolniczym w Miętnym? Radni pytają o niszczejące dziedzictwo, starosta odpowiada Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Jakie szkody w lesie robią bobry? Akurat o las bym się nie czepiał, dbają o retencję jak nikt. Tu jeśli faktycznie bobry ryja w skarpie to trzeba je usunąć, to nie leśne grzęzawisko. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 13:35 Źródło komentarza: 7,8 mln zł na ratowanie skarpy nad Wisłą. Urzędnicy spierają się o zagrożenie Autor komentarza: Jan Treść komentarza: Żal patrzeć, sprzęt sprzętem szkoda również, ale najbardziej boli stajnia która ledwo dyszy. W poprzednich kadencji były dofinansowania do zabytków, to poszła kasa na obiekty sakralne, ogrodzenia ich a nikt nie pokłonił się nad stajnią. Najlepiej by było jak by szkoła weszła pod piecze min rolnictwa jak to było kiedyś. Ta szkoła oraz infrastruktura obok niej to moloch, tysiące m powierzchni budynków, dziesiątki ha placóow, tereny kotłowni, garaży, obiekty sportowe pod dachem i na zewnątrz. Tam nie potrzeba 2 milionów tylko ze 30 na początek. Plus za park który jest zadbany, ale nim się opiekuje Centrum Powiatowe. Od cholery roboty. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 13:29 Źródło komentarza: Co stanie się z zabytkowym sprzętem rolniczym w Miętnym? Radni pytają o niszczejące dziedzictwo, starosta odpowiada
Reklama
Reklama