Zgłosił kradzież BMW, której nie było?
Zgłosić auto kupione w leasingu jako kradzione, by rozebrać je na części. Na taki sposób zarobku prawdopodobnie wpadł Artur M. Zarzut paserstwa usłyszał już właściciel szrotu, na którym znaleziono części od ?kradzionego? auta.
Sprawa wydaje się rozwojowa, bo prokuratura w tej sprawie nie udziela wielu informacji. Pewne jest to, że Artur M. we wrześniu zgłosił kradzież BMW X6 o wartości ok. 280 tys. zł. Wcześniej mieszkaniec Garwolina kupił auto w leasingu.
29.11.2012 09:15