Do groźnie wyglądającej kolizji doszło wczoraj w Maciejowicach. Kierowca forda wypadł z drogi, staranował zaparkowany skuter i ogrodzenie, a nawet słup. Okazało się, że 35-latek był nietrzeźwy. Miał prawie 4 promile alkoholu w organizmie.
Dzięki właściwej postawie świadków 50-latek, który wsiadł za kółko osobowej skody z ponad 2 promilami alkoholu, został wyeliminowany z ruchu. Mężczyzna poruszał się samochodem bez opon, na samych felgach z jednej strony. Okazało się też, że nie miał uprawnień do kierowania. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Kara nawet do 3 lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów grozi dwóm mężczyznom. Jeden kierował ciągnikiem rolniczym mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie natomiast drugi mając 1,6 kierował samochodem osobowym. Teraz za popełnione przestępstwa odpowiedzą przed sądem.
Dzięki reklamom możemy tworzyć wartościowe treści.