W poprzednim artykule omówione zostały możliwe działania spadkobiercy po ustaleniu składu masy spadkowej. Jednym z nich jest odrzucenie spadku. Złożenie takiego oświadczenia w terminie 6 miesięcy od daty, w którym spadkobierca dowiedział się, że będzie dziedziczył, pozbawia go możliwości odziedziczenia spadku po zmarłym, ale wyłącza też jego odpowiedzialność za długi wchodzące w skład spadku.
Gdy spadkobierca wie już co wchodzi w skład spadku, powinien podjąć dalsze działania zmierzające do formalnego przyjęcia lub odrzucenia spadku.
Na pytanie czy warto zawsze przyjmować spadek można jednoznacznie odpowiedzieć: nie. Zależne jest to od tego, co wchodzi w skład masy spadkowej. Innymi słowy, co odziedziczyłby spadkobierca. Sytuacja jest prosta gdy spadkobierca ma pewność, że zmarły nie posiadał żadnych długów, bądź były one bardzo niskie w porównaniu do wartości dziedziczonych aktywów. Sprawy komplikują się, gdy spadkobierca nie posiada takiej wiedzy.
Kontynuując ubiegłotygodniowy temat tzw. kredytów frankowych nie można pominąć działań podejmowanych przez banki. Gdy konsument zdecyduje się na walkę o swoje prawa przed sądem, reakcja wszystkich banków jest z reguły podobna.
Chociaż tematyka tzw. kredytów frankowych jest obecna w przestrzeni publicznej od wielu lat, wciąż mnóstwo osób waha się czy warto wdawać się w spór sądowy, czy też lepiej po prostu spłacić swój kredyt i o nim zapomnieć. Jak obecnie wygląda sytuacja grupy kredytobiorców zwanej frankowiczami?
Dzięki reklamom możemy tworzyć wartościowe treści.