środa, 29 kwietnia 2026 07:50
Reklama
Reklama

Ugody, pozwy i utracone zaufanie: Co powinien wiedzieć każdy posiadacz kredytu frankowego?

Kontynuując ubiegłotygodniowy temat tzw. kredytów frankowych nie można pominąć działań podejmowanych przez banki. Gdy konsument zdecyduje się na walkę o swoje prawa przed sądem, reakcja wszystkich banków jest z reguły podobna.
Ugody, pozwy i utracone zaufanie: Co powinien wiedzieć każdy posiadacz kredytu frankowego?

Autor: unsplash.com

Można streścić ją do trzech działań:

  1. Przedstawianie stanowiska – w ogromnym uproszczeniu, banki twierdzą, że stosowane przez nie klauzule umowne są zgodne z prawem, a nawet gdyby nie były, to bank stosował rynkowe kursy walut i nie ma podstaw do unieważnienia umowy kredytowej;

  2. kierowanie propozycji ugodowych – tutaj wiele zależy od konkretnego banku, ponieważ niektóre z nich potrafią już przedstawić naprawdę atrakcyjne propozycje, które realnie zmuszają konsumenta do zastanowienia się czy chce on uzyskać trochę więcej pieniędzy, ale walczyć o nie przez kilka kolejnych lat, czy też chce zakończyć spór niemal natychmiastowo, otrzymując od banku mniej pieniędzy, ale zamykając umowę kredytową i w praktyce pozbywając się problemu;

  3. pozywanie konsumentów – banki regularnie pozywają konsumentów, którzy wytoczyli przeciwko nim sprawy w sądzie. Pozwy banków dotyczą obecnie najczęściej wyłącznie zwrotu kapitału, który został wypłacony w wyniku zawarcia umowy kredytowej. 

Najczęściej w sprawach dotyczących kredytów frankowych występują wszystkie te elementy, stąd też można byłoby uznać je za niekonsekwentne. Z jednej strony banki idą w zaparte, że ich umowy są zgodne z prawem, z drugiej proponują ugody, a z trzeciej pozywają konsumentów o zwrot kapitału, chociaż umowa wciąż obowiązuje i nie zaistniały żadne przesłanki do jej wypowiedzenia. 

Jak należy reagować na stanowisko banku? Stanowiska banków co do zgodności z prawem stosowanych przez nich umów są regularnie obalane merytorycznymi argumentami przedstawianymi przez profesjonalnych pełnomocników w pismach procesowych oraz podczas rozpraw. Przeciwko twierdzeniom banków przemawia przede wszystkim orzecznictwo sądów polskich jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, o czym mowa była w poprzednim artykule.

Czy należy zawierać ugodę z bankiem? To zawsze zależy w pełni od stanowiska konsumenta, jego sytuacji życiowej i materialnej, a także wymaga rozpatrzenia potencjalnych zysków i strat. W szczególności jednak konieczna jest analiza treści samej propozycji ugodowej, która często nie jest korzystna dla konsumenta, a jednocześnie napisana jest profesjonalnym językiem prawniczym, co znacząco utrudnia konsumentowi prawidłowe zrozumienie tej propozycji i jej dalszych konsekwencji.

Czy należy się obawiać pozwu ze strony banku? Trzeba mieć na uwadze, że w chwili składania pozwu bank nie liczy na to, że wygra sprawę. Działanie banku ma aspekt psychologiczny – ma wystraszyć konsumenta, a także czysto praktyczny – ma przerwać bieg przedawnienia jego roszczenia. Roszczenie banku przedawnia się z upływem trzech lat od zakwestionowania przez konsumenta postanowień umownych. Zasadniczym żądaniem pozwów frankowych jest ustalenie nieważności umowy kredytowej, w wyniku czego strony powinny sobie zwrócić wszystko co świadczyły na swoją rzecz. Bank powinien więc zwrócić konsumentowi wszystkie otrzymane przez niego wpłaty, a konsument powinien zwrócić otrzymany kapitał. Ze względu na długość trwania takich spraw, gdyby bank nie występował z pozwem przeciwko konsumentowi, jego roszczenie o zwrot kapitału przedawniałoby się. Banki podejmują więc takie działania pomimo pełnej świadomości, że w chwili składania takich pozwów ich roszczenia są bezzasadne.

Damian Paduch


Autor tekstu jest prawnikiem z 11 letnim doświadczeniem, od 8 lat wykonującym zawód adwokata. Od początku swojej praktyki współpracuje z warszawskimi kancelariami adwokackimi oraz prowadzi indywidualną kancelarię adwokacką. Od 2023 r. prowadzi również filię kancelarii w Garwolinie. Specjalizuje się w prawie cywilnym, w tym również w sporach z bankami i instytucjami finansowymi, a także w prawie rodzinnym i gospodarczym. Reprezentuje swoich klientów także w sprawach karnych oraz z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.


Zapraszamy do lektury nowego cyklu "Masz prawo wiedzieć!", w którym doświadczony prawnik w przystępny sposób odpowiada na najczęściej pojawiające się pytania prawne. Chcemy, aby treści te jak najlepiej odpowiadały na Wasze realne potrzeby, dlatego zachęcamy do przesyłania własnych tematów, które chcielibyście, aby zostały omówione w kolejnych artykułach. Masz pytanie o prawo pracy, kwestie spadkowe, czy sprawy rodzinne? Napisz do nas na [email protected], a postaramy się, by to właśnie Twój temat pojawił się w najbliższej publikacji. Czekamy na Wasze sugestie!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Mieszkaniec bisTreść komentarza: Bo to Garwolin nie Saragossa.A pismo się pojawi. Wojewoda może wydrukować tego dla każdego po jednym. Tylko żal ze są pseudomędrcy którzy powagę urzędu przed całą Polską ośmieszają. Najgorzej gdy wydaje się im że tym zbudują sobie wizerunek efwktywnych. Takiej blazenady nie było jak świat światem. Jaki wstyd i upokorzenie. Jak będą mówić żeś kiep ,to teraz dodawać będą że ze Starostwa w Garwolinie. Może jednak trochę szacunku do urzędu i jego pracowników. Wy przecież wcześniej czy później odejdziecie w niebyt. Uczciwi pracownicy będą musieli patrzeć ludziom w oczy i się za was wstydzić.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 02:52Źródło komentarza: Radny Wilbik straci mandat? Tajemnicze „zaginione” pismoAutor komentarza: KatonTreść komentarza: Kieliszek jest to radny niezależny ,który zabłądził ale jeśli ma instynkt samozachowawczy to po próbach przyklejenia się do obecnego układu zauważy że już nic więcej z tej strony nie ugra. A zobaczy też ile go będą kosztować podarki za jolalność. Chyba jednak coś się zdarzyło bo druga strona uczciwie przegląda jego karty. Nie zdziwiła by nas powtórka z rozrywki. Tylko że wtedy utracilby stołek w Maciejowicach. I chyba wójt nie chronilby przegranego. Ale czy to on będzie potencjalnym celem kolejnego ruchu. Przed nim jest już kilku innych pewniaków Pytanie jest więc proste. Kiedy i kto pierwszy .Trzeba cierpliwe poczekaćData dodania komentarza: 29.04.2026, 02:40Źródło komentarza: Radny Wilbik straci mandat? Tajemnicze „zaginione” pismoAutor komentarza: ABCTreść komentarza: Ludzie czytają i nie wiedzą co. To mankamenty naszych szkół. Brak zrozumienia czytanej informacji Pan Wojewoda jest jak najbardziej u celu. Nie sprawdza On kwalifikacje Wilbika I gdzieś go to obchodzi tylko stwierdza że jako radny złamał zakaz łączenia mandatu z zatrudnieniem na umowę w orzecznictwie i tyle i aż tyle. On nie występuje o papiery w pełni to potwierdzające bo najpierw ma do tego RADĘ. Jak taki stan rzeczy potwierdzi Radą to Wilbik traci mandat i nawet nie musi tego robić na wezwanie Wojewody. Bo taki jest prawny obowiązek. Pismo w Starostwie dostało nóg i uciekło i to z systemu informatycznego.Czyli to już gruba rzecz i trzeba wyjaśnić kto i na czyje polecenie to zrobił. Bo nie chciano żeby Rada to badala. Po prawdzie to i nie ma co. Wilbik przecież orzekal i są ludzie z orzeczeniem podpisanym przez niego. Ale nawet jeśli Rada w przewidzianym terminie nie zrobi swojego to i tak Wojewoda wyda postanowienie zastępcze. Jeśli to zrobi zgodnie z wymaganiami Rada to Wojewoda sprawdza kwity i powołuje nowego radnego. Więc niewierni albo wierni innym bogom nie piszcie bzdur na Wojewodę bo człowiek wie co robi a pilnuje tego sztab ludzi.Za czasów PiS pewnie dla swojego choć dokupionego ukryli by temat. Dziś takie kwiatki powinny dla wszystkich umówionych w tym prawne konsekwencje. Czekamy Więc spokojnie. Karma się dopelni.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 02:27Źródło komentarza: Radny Wilbik straci mandat? Tajemnicze „zaginione” pismoAutor komentarza: WernychoraTreść komentarza: Jaki znowu pisarz.Nie może lekarz orzekac z kimś z zewnątrz i ustalać swoje decyzje Gdy zajmuje się danymi lekarskimi to je chronić musi a nie pokazywać osobie nieupowaznionej. To naruszenie prawa i odszkodowanie dla ludzi. Gdzie jest Majczyna, czy naprawdę pozwala na naruszenie tajemnicy. A gdzie jest odpowiedzialny za ochronę danych Starostwa. Tak samo lewe orzeczenia i nieuzasadnione beneficja w postaci kart parkingowych. Takie akcje to już kryminał. Czyli kolejni radni do odstrzału i pozbawienia mandatu. Trudno uwierzyć że ktoś naprawdę ryzykuje swoją reputację za parę groszy zaoszczędzone opłaty na parkingu. Jeśli wiąże się to z udziałem Gwiazdy, która cudzymi pieniędzmi nagradza wiernych to jest to kryminał. To samo z pismem. Już powinno się tym zająć CBA. Kto w jakikolwiek sposób ukrywa dokument od Wojewody to faktycznie ma sankcje z art. 276 kk. Czyli czytaj 2 lata i wywalenie z roboty A jeśli sugerujecie że papiery wyniósł z urzędu to dalsze reperkusje.. Warto odnotować kto za ten cyrk odpowiada Oczywiście KUROWSKA.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 02:03Źródło komentarza: Radny Wilbik straci mandat? Tajemnicze „zaginione” pismo
Reklama
Reklama